Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w środę w nowojorskim Central Parku. Nastolatek, zidentyfikowany jako turysta z Indii, był jednym z trzech pasażerów dorożki. Jak podaje CNN, powołując się na informacje lokalnej policji, około godziny 15 woźnica został poproszony o sfotografowanie pasażerów. Opuścił powóz, by zrobić im zdjęcie, co najwyraźniej zaniepokoiło zwierzę.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania od świadków zdarzenia. Na jednym widać spłoszonego konia pędzącego z powozem przez park. Inne wideo, opisywane przez portal stacji CNN pokazuje, jak dorożka zahacza o inną, po czym przewraca się. 18-letni pasażer został przewieziony do szpitala, ale zmarł w wyniku obrażeń. Reszta odmówiła przyjęcia pomocy medycznej.
Przedstawiciel Związku Zawodowego Pracowników Transportu, reprezentującego pracowników branży przewozowej, przekazał mediom, że koń przebywał w parku zaledwie od sześciu tygodni. - Woźnica nigdy nie powinien opuszczać powozu, aby robić zdjęcia - podkreślił Alexander Kemp.
Do wypadku doszło tydzień po tym, jak jeden z koni padł po zjedzeniu toksycznej rośliny w parku - podaje BBC. Choć powozy konne w Central Parku są lokalną atrakcją od 150 lat, to budzą wiele kontrowersji. Są krytykowane przez obrońców praw zwierząt. Wprowadzenie zakazu ich używania w mieście popiera burmistrz, Zohran Mamdani. Zakaz taki zakłada protekt tzw. ustawy Rydera. Została nazwana tak na pamiątkę konia, który upadł na ruchliwej ulicy Hell’s Kitchen (jedna z części Manhattanu) w 2022 roku i został później uśpiony. Nie przeszła jeszcze procesu legislacyjnego.
Redagował AM