Do zdarzenia doszło w siedzibie Inowrocławskich Kopalni Soli "Solino". Były prezes Orlenu pojawił się w zakładzie w towarzystwie posła Przemysława Czarnka. Mieli wesprzeć i dołączyć do pracowników prowadzących strajk głodowy. Największa spółka Skarbu Państwa jest właścicielem IKS.
"Zarząd IKS Solino nie pozwala mi na udział w proteście głodowym w solidarności z manifestującymi od 15 marca pracownikami" - napisał na platformie X.
Starcie z prezesem zarządu
Poseł Krzysztof Brejza udostępnił nagranie, na którym zarejestrowano rozmowę pomiędzy prezesem kopalni a byłym prezesem Orlenu, Danielem Obajtkiem. W trakcie wymiany zdań doszło do sporu o to, czy Obajtek pełni mandat parlamentarzysty.
Początkowo zapewniał on, że jest posłem, na co prezes kopalni stanowczo zaprzeczył, twierdząc, że nie wykonuje mandatu.
- Tak, wykonuję mandat posła - mówił były prezes Orlenu.
- Nie, nie wykonuje pan mandatu posła - odparł Kotlarek.
- Panie prezesie, łamie pan prawo. Wykonuję mandat europosła - kontynuował Obajtek.
Były prezes Orlenu nie ustępował i zaczął wdzierać się do siedziby spółki. - Ja wchodzę na siłę - zapowiedział i przecisnął się pod bramką obrotową powstrzymywany przez pracownika kopalni i prezesa. Kotlarek przytrzymywał Obajtkowi głowę, ale to nie zadziałało i europoseł znalazł się za bramkami. - Kim pan jest? - krzyczał prezes i kazał mu opuścić siedzibę. Były prezes Orlenu nie posłuchał i próbował wejść dalej. Między mężczyznami doszło do szarpaniny. Na miejsce przybyła policja.
Obajtek: chciałem wejść do byłych pracowników
Następnie Daniel Obajtek wyszedł przed budynek, gdzie wciąż panowała napięta atmosfera. - Chciałem wejść na teren zakładu, do byłych pracowników, którzy prowadzą głodówkę, w ramach interwencji poselskiej. Mam do tego pełne prawo, jestem posłem do Parlamentu Europejskiego - tłumaczył Obajtek policjantom. Po chwili funkcjonariusze wrócili do byłego prezesa Orlenu, informując go, że nie mogą zezwolić na wejście bez zgody zarządcy obiektu. Ostatecznie jeden z policjantów zakończył rozmowę, wyjaśniając, że wszelkie pytania w tej sprawie należy kierować do rzecznika prasowego komendy
Tak Obajtek opisał to zdarzenie: "Prezes Zarządu, Wojciech Kotlarek, zamiast wpuścić mnie na teren zakładu, zaczął mnie szarpać. Nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie powiadomił Orlenu, by koncern przystąpił do rozmów z Qemeticą (głównym odbiorcą solanki z IKS Solino), a tym samym uratował los IKS Solino. Qemetica część biznesu ma sprzedać niemieckiemu K+S".
Zawiadomienie do prokuratury w sprawie awantury w kopalni
Sytuację skomentował na platformie X europoseł PO Krzysztof Brejza. Zapowiedział, że zawiadomi prokuraturę.
"Siłowe wtargnięcie na teren strategicznej spółki dla bezpieczeństwa państwa IKS Solino przez Obajtka, to przestępstwo, dlatego natychmiast zawiadamiam prokuraturę o złamaniu prawa. Myślał że zrobi polityczny cyrk, ale jego bezczelność, buta i łamanie prawa zostało ukrócone przez prezesa spółki, teraz zajmie się nim prokuratura" - podkreślił.