Strzelał do turystów na piramidzie. W jego plecaku odkryto notatki

Piramida Księżyca w Teotihuacan w Meksyku
Teotihuacan - starożytne miasto i ośrodek kultury Mezoameryki (nagranie archiwalne)
Źródło: reuters archive
Napastnik, który otworzył ogień do turystów na Piramidzie Księżyca w Meksyku, nie był związany z kartelami narkotykowymi - ustaliły miejscowe służby. Pisząc o bezprecedensowym ataku działającego samotnie sprawcy, media zwracają uwagę na "nowe problemy" kraju.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Do ataku na terenie popularnego wśród turystów parku archeologicznego w Teotihuacan doszło w poniedziałek. Zginęła jedna osoba, 13 zostało rannych - poinformowały władze.

Na nagraniu, do którego dotarło BBC, widać moment, gdy uzbrojony mężczyzna na szczycie słynnej piramidy otwiera ogień do otaczających go turystów. Ci kulą się, próbując się obronić. "Film jest wstrząsający" - pisze portal.

Co wiadomo o sprawcy

Napastnik został zidentyfikowany jako Julio Cesar Ramirez, 27-letni obywatel Meksyku. Atak miał miejsce dwa miesiące po fali przemocy, która przetoczyła się przez kraj po śmierci barona narkotykowego El Mencho. Jednak zdaniem władz 27-latek działał sam i nic nie wskazuje na to, by był związany z grupami przestępczymi, w tym kartelami narkotykowymi. To one "zazwyczaj stoją za najbrutalniejszymi atakami w Meksyku" - zauważa portal CNN.

Atak najprawdopodobniej był zaplanowany - przekazały służby. Świadczyć ma o tym fakt, że napastnik wcześniej kilkukrotnie odwiedził park archeologiczny i nocował w okolicznych hotelach.

Już w poniedziałek władze informowały, że mężczyzna popełnił samobójstwo. Na miejscu zdarzenia zabezpieczono broń palną, naboje oraz "broń białą". 

Ciąg dalszy tekstu pod galerią.

"Pierwszy taki przypadek" i "nowe problemy"

Podczas gdy w Meksyku przemoc ze strony karteli jest powszechna, zwłaszcza na obszarach strategicznych i wiejskich, masowe strzelaniny w miejscach publicznych zdarzają się w Meksyku rzadziej niż w USA, gdzie o wiele łatwiej jest legalnie zdobyć broń - pisze portal NPR. BBC zauważa jednak, że broń w Meksyku można "bez trudu" zdobyć na czarnym rynku i wskazuje na "nowe problemy" w kraju po tym, co się wydarzyło w Teotihuacan.

- Nigdy wcześniej nie byliśmy świadkami czegoś podobnego w Meksyku. To pierwszy taki przypadek - powiedziała prezydentka kraju Claudia Sheinbaum we wtorek.

Dodała, że napastnik wykazywał oznaki "problemów psychicznych" i "pozostawał pod wpływem wydarzeń, które miały miejsce za granicą". Nie sprecyzowała, o jakie wydarzenia chodzi. Amerykańskie media zwracają jednak uwagę, że 27-latek otworzył ogień w 27. rocznicę ataku w Columbine w USA. Dwóch licealistów zabiło wówczas 13 osób.

Notatki w plecaku napastnika

Podczas konferencji prasowej prokurator generalny stanu Meksyk Luis Cervantes Martinez poinformował, że napastnik miał przy sobie plecak z odręcznie spisanymi notatkami na temat krwawych wydarzeń w USA w kwietniu 1999 roku. Urzędnik stanowy, który rozmawiał z agencją prasową Associated Press, przekazał z kolei, że wśród jego rzeczy znajdowało się też zdjęcie zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję, na którym widać go obok napastników z Columbine. O masakrze miał też mówić sam napastnik - przekazał agencji Reuters jeden ze świadków.

Valeria Villa, meksykańska terapeutka z wieloletnim doświadczeniem w kwestiach zdrowia psychicznego, w rozmowie z BBC wskazała ostatnie tragiczne zdarzenie jako "niepokojący moment przejściowy w kierunku naśladowania zjawiska masowych zabójstw, z którym mierzą się Stany Zjednoczone". Zastrzegła, że wpływ na to ma również sytuacja w Meksyku. Częste akty przemocy ze strony karteli "znieczuliły społeczeństwo i młodzież" - dodała ekspertka.

Problemy Meksyku

Prezydentka Meksyku ogłosiła niedawno, że dzienna liczba zabójstw w lutym tego roku była o 44 procent niższa niż pod koniec kadencji jej poprzednika we wrześniu 2024 roku. Krytycy Sheinbaum zwracają jednak uwagę, że statystyki zabójstw nie oddają w pełni sytuacji bezpieczeństwa w Meksyku. Dużym problemem są chociażby zaginięcia młodych osób.

Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum
Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum
Źródło: PAP/EPA/Mario Guzman

Według opublikowanego w lutym raportu ośrodka badań Mexico Evalua w ostatnich dziesięciu latach w Meksyku odnotowano o 213 proc. więcej przypadków zaginięć. Autorzy dokumentu opisują, że podczas gdy w 2015 roku zarejestrowano ich 4114, to w 2025 roku były to już 12 872 przypadki. Osób tych nigdy nie odnaleziono i nie wiadomo, co się z nimi stało.

Czytaj także: