Kryzys paliwowy a sytuacja Polski. Minister zapewnia

Lotnisko Chopina
Adam Sikorski, prezes Unimot o kryzysie paliwowym
Źródło: TVN24
Minister energii Miłosz Motyka przekazał, że dostawy paliwa lotniczego do Polski są bezpieczne i to mimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Dodał, że polskie rezerwy są "na odpowiednio dużym poziomie" i "na razie" nie trzeba po nie sięgać.

Ogólna sytuacja, związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie, nie rozwija się w sposób optymistyczny dla rynku lotniczego, ale dostawy paliwa lotniczego do Polski są realizowane, a narodowy przewoźnik nie przewiduje ograniczenia siatki połączeń - poinformował w PR1 minister energii Miłosz Motyka.

Szef resortu energii komentuje

- Jeżeli chodzi o obecną sytuację, te dostawy do Polski paliwa lotniczego, te dostawy na nasz rynek są realizowane, one zabezpieczają naszą siatkę połączeń i mamy też stanowisko naszego narodowego przewoźnika jasno deklarującego, że żadnego ograniczenia siatki połączeń też nie będzie, nie przewiduje w obecnej sytuacji - powiedział Motyka.

Ocenił, że jeżeli chodzi o koncerny lotnicze, globalna sytuacja nie rozwija się w sposób optymistyczny.

- Jeżeli chodzi o poziom rezerw (paliw), to my mamy je na odpowiednio wysokim poziomie - zaznaczył szef resortu energii.

Jak zaznaczył, Polska "na razie" ich nie uruchamia.

Linie odwołują loty

Kryzys na rynku paliw wywołany blokadą cieśniny Ormuz - przez którą przed atakami USA i Izraela na Iran przepływało 20 proc. światowej produkcji ropy i gazu - szczególnie dotkliwie odczuwają linie lotnicze. Według agencji Reuters ceny paliwa lotniczego w ostatnich tygodniach wzrosły z 85-90 do 150-200 dol. za baryłkę.

16 kwietnia Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) zapowiedziała, że Europa ma zapasy paliwa lotniczego na "być może sześć tygodni". Europejskie linie lotnicze zapowiedziały podniesienie cen biletów i odwołanie niektórych lotów.

Największe cięcia kursów w Europie zapowiedziała do tej pory Lufthansa. Niemiecki przewoźnik do października ma odwołać ponad 20 tys. krótkodystansowych kursów. Grupa Air France-KLM planuje podnieść ceny biletów w klasie ekonomicznej o 50 euro w obie strony i odwołać 160 lotów w całej Europie. Natomiast skandynawska linia SAS zapowiedziała odwołanie tysiąca lotów. Wszystkie te zapowiedzi przewoźnicy wystosowali w kwietniu.

W środę dostosowanie siatki połączeń zapowiedziały również Polskie Linie Lotnicze LOT. Jednak według informacji przekazanej przez szefa resortu energii polski przewoźnik w końcu nie zmniejszy liczby lotów.

Paliwo lotnicze w Polsce

Orlen przekazał, że na bieżąco realizuje dostawy paliw lotniczych, zgodnie z obowiązującymi umowami. Spółka zaznaczyła, że obecnie nie identyfikuje ryzyk dla ciągłości zaopatrzenia rynku krajowego. Orlen podkreślił, że dostawy surowca potrzebnego do produkcji paliw lotniczych nie są oparte o trasy przebiegające przez cieśninę Ormuz - są realizowane inną drogą, głównie w oparciu o systemy rurociągów.

- To właśnie poprzez wzrost cen paliwa lotniczego konsumenci najszybciej odczują efekty kryzysu na rynku paliw - stwierdził w rozmowie z reporterem TVN24 BiS Janem Niedziałkiem doktor Adam Sikorski, prezes zarządu Unimot, największej w Polsce prywatnej spółki handlującej paliwami.

- W Polsce mamy to szczęście cały czas, że konsumpcja paliwa lotniczego jest równa produkcji krajowej - dodał Sikorski.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: