"Mała Somalia". Dlaczego w Minnesocie jest tak wielu Somalijczyków?

Minnesota jest obecnie największym skupiskiem Somalijczyków w USA
Michał Sznajder o ICE i zdarzeniach w Minneapolis
Źródło: tvn24
W czasie operacji skupionej na imigrantach z Somalii funkcjonariusz Urzędu do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) zastrzelił mieszkankę Minneapolis. Agenci federalni prowadzą akcję w stanie Minnesota związku z aferą dotyczącą wyłudzeń stanowych świadczeń socjalnych przez przedstawicieli somalijskiej diaspory. Jak doszło do tego, że Minnesota skupia największą w USA społeczność pochodzenia somalijskiego?
Kluczowe fakty:
  • Szacuje się, że w Minnesocie mieszka około 80 tysięcy Somalijczyków i obywateli USA pochodzenia somalijskiego.
  • W stanie zarządzanym przez Tima Walza wykryto aferę polegającą na wyłudzaniu publicznych pieniędzy przez członków somalijskiej społeczności.
  • O Somalijczykach w USA zrobiło się też głośno po szokującej wypowiedzią Donalda Trumpa z ubiegłego roku.

W środę w Minneapolis w stanie Minnesota funkcjonariusz Urzędu do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) zastrzelił 37-letnią kobietę. To obywatelka USA i mieszkanka miasta. Według miejskiej policji, do incydentu doszło, bo blokowała ona ulicę swoim pojazdem. Gdy podeszli do niej agenci, próbowała odjechać, wówczas jeden z nich oddał śmiertelne strzały.

Jak napisał "New York Times", do dramatycznych zdarzeń doszło w czasie operacji skupionej na somalijskich imigrantach. Dziennik przypomniał, że dzień wcześniej agenci ocenili, że to "największa dotychczas operacja".

Jak podaje CNN - powołując się na dwóch funkcjonariuszy organów ścigania - do miasta zostało wysłanych około dwóch tysięcy agentów federalnych.

Wielomilionowa afera w Minnesocie

Grupa imigrantów stała się celem Trumpa w związku z aferą polegającą na wyłudzaniu publicznych pieniędzy przeznaczonych na programy pomocowe.

Prokurator federalny w Minnesocie powiedział w grudniu ubiegłego roku, że szacuje, iż na przestrzeni lat osoby i firmy związane z somalijską społecznością w stanie wyłudziły ponad dziewięć miliardów dolarów funduszy socjalnych, między innymi zakładając fikcyjne żłobki i centra pomocy imigrantom. Był to efekt rozszerzenia programów pomocy socjalnej za rządów obecnego gubernatora stanu i byłego kandydata na wiceprezydenta Tima Walza, w obliczu pandemii COVID-19. Jak przekazał CNN, Walz zarzucił prokuratorowi zawyżenie łącznej kwoty wyłudzeń.

Walz i jego zespół byli oskarżani o zaniedbania w kontroli wydawania środków. Po ujawnieniu serii oszustw, władze stanowe zawiesiły lub ograniczyły część programów wsparcia. W poniedziałek Walz ogłosił, że wycofa się z walki o reelekcję na stanowisko gubernatora.

Tim Walz, gubernator Minnesoty
Tim Walz, gubernator Minnesoty
Źródło: Alex Kormann/The Minnesota Star Tribune via Getty Images

W następstwie skandalu władze federalne wstrzymały wypłatę części środków dla Minnesoty na opiekę nad dziećmi.

"New York Times" przypomniał, że ponad 90 osobom prokuratura postawiła zarzuty oszustwa w związku z aferą, a dziesiątki skazano. "Większość z oskarżonych jest somalijskiego pochodzenia. Zarzuca im się wyłudzenie setek milionów dolarów przez wystawianie rachunków na fikcyjne rządowe programy pomocowe" - napisał amerykański dziennik.

"Ludzie nie mieli dokąd pójść"

Dlaczego w Minnesocie skupia się największa społeczność pochodzenia somalijskiego, a stan jest określany przez niektórych "małą Somalią"?

Największa fala migracji Somalijczyków do USA miała początek na początku lat 90. XX wieku, gdy upadł somalijski rząd, a w kraju szerzyła się przemoc. Miliony mieszkańców zostało wówczas przesiedlonych lub szukało schronienia poza granicami Somalii. - Ludzie nie mieli dokąd pójść - wspominał w rozmowie z CNN Abdi Ismail Samatar, profesor geografii z Uniwersytetu Minnesoty, który sam opuścił kraj 34 lata temu. - Szkoły, szpitale, systemy bezpieczeństwa, wszystko, zawaliło się jak nigdzie indziej na świecie w tamtym czasie - opowiadał.

Chociaż Somalijczycy uciekali na niemal każdy kontynent świata, to wielu z nich wyjechało do Minnesoty w USA. W wywiadzie ze stacją pisarz Ahmed Ismail Yusuf, autor książki "Somalijczycy w Minnesocie", wyjaśnił, że zostali oni przyciągnięci możliwościami pracy w zakładach mięsnych na obszarach wiejskich, gdzie mimo dużego zapotrzebowania brakowało pracowników.

- Odkryli, że są inne zawody, których nikt nie chce, takie jak sprzątacze, pracownicy branży hotelarskiej, wypożyczalni samochodów, taksówkarze - mówił.

Minnesota jest obecnie największym skupiskiem Somalijczyków w USA
Minnesota jest obecnie największym skupiskiem Somalijczyków w USA
Źródło: Joshua Lott/The Washington Post via Getty Images

Kolejnym atrakcyjnym aspektem stanu Minnesoty była - jak podaje CNN - hojna oferta pomocy społecznej. W związku z tym z biegiem lat somalijska diaspora znacznie się powiększyła, przyciągając jeszcze więcej przyjaciół i krewnych z zagranicy czy innych zakątków USA.

Stan jest obecnie największym skupiskiem Somalijczyków w USA, a ich liczba to ponad 80 tysięcy. Szacuje się jednak, że większość z nich posiada amerykańskie obywatelstwo.

Działania rządu USA przeciw Somalijczykom

Temat obecności Somalijczyków w USA pojawił się w mediach zwłaszcza po grudniowej wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który w czasie posiedzenia Gabinetu Białego Domu oświadczył, że nie chce ich w kraju. - Słyszałem, że Somalijczycy oszukali to państwo na miliardy dolarów, miliardy każdego roku. I nic nie wnoszą. Jakieś 88 procent jest na zasiłkach - mówił.

Twierdził też, że Stany Zjednoczone "będą zmierzały w złą stronę, jeśli nadal będą wpuszczać śmieci". Obraził też amerykańską kongresmenkę somalijskiego pochodzenia Ilhan Omar, mówiąc, że jest śmieciem i że jej przyjaciele to śmieci.

Klatka kluczowa-72501
Szokujące słowa Donalda Trumpa. O szczegółach korespondent "Faktów" TVN Marcin Wrona
Źródło: Fakty TVN

CNN przypomina też, że napływ dwóch tysięcy agentów to nie pierwszy przypadek, gdy federalne władze imigracyjne obierają za cel Twin Cities (określenie to odnosi się do położonych blisko siebie miast Minneapolis i Saint Paul). Miało to też miejsce w grudniu ubiegłego roku po szokujących wypowiedziach Trumpa, gdy agenci przybyli tam w ramach szeroko zakrojonej prezydenckiej kampanii deportacyjnej.

OGLĄDAJ: Somalia: opowieść o przetrwaniu
pc

Somalia: opowieść o przetrwaniu

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: