Somalia

Somalia

Trzy osoby - żołnierz i dwóch cywilnych pracowników amerykańskiej misji wojskowej - zginęły w niedzielnym ataku somalijskiej partyzantki Al-Szabab na bazę wojskową Camp Simba w Lamu w Kenii. Jest ona używana przez siły kenijskie i amerykańskie.

Amerykańskie drony wzięły udział w atakach powietrznych na pozycje bojowników islamistycznego ugrupowania Al-Szabab w Somalii - przekazało w nocy z niedzieli na poniedziałek dowództwo regionalne sił zbrojnych USA w Afryce (Africom). Naloty były odwetem za sobotni zamach w stolicy Somalii, Mogadiszu, w którym zginęło blisko 100 osób, a ponad 120 zostało rannych.

W ataku islamistów z organizacji Al-Szabab w hotelu w centrum stolicy Somalii, Mogadiszu, zginęło pięć osób, w tym trzech cywilów i dwóch członków sił bezpieczeństwa - poinformowała somalijska policja. W wymianie ognia, do której doszło we wtorek, zabitych zostało także pięciu napastników.

W eksplozjach trzech samochodów pułapek i strzelaninie, do której doszło następnie między policją a islamistami, zginęły w Mogadiszu co najmniej 23 osoby, w tym sześciu zamachowców - informuje policja. Odpowiedzialność za te zamachy wzięło na siebie islamistyczne ugrupowanie Al-Szabab.