Prezydent Francji był obecny na szczycie Africa Forward w stolicy Kenii, którego Francja była współgospodarzem. Miał między innymi przemawiać podczas poniedziałkowej sesji poświęconej młodzieży. Sieć obiegło nagranie, na którym widać, jak nagle wstaje z fotela i wchodzi na scenę. Wyraźnie zdezorientowało to jedną z występujących kobiet. - Już? Nie czeka pan na swoją kolej? - zapytała. Zirytowany Emmanuel Macron odpowiedział, że chce "zaprowadzić porządek". - Przepraszam, wybaczcie - zwrócił się do obecnych na sali. Po czym krzyknął: "Hej, hej, hej!".
Z nagrania wynika, że prezydentowi Francji nie podobało się głośne zachowanie na widowni. - To niemożliwe, by ci wspaniali inspirujący ludzie, którzy przybyli tu mówić o kulturze, mówili w takim hałasie - stwierdził, a część zebranych zareagowała na to brawami. - To jest totalny brak szacunku! - ocenił. I zasugerował, że jeśli ktoś chce rozmawiać, niech wyjdzie. - A jeśli zostaniecie, to słuchamy tych ludzi. Gramy w tę samą grę, tak? Dziękuję - dodał i zszedł ze sceny. Ponownie rozległy się brawa.
Macron zapowiada inwestycje
Szczyt Africa Forward, odbywający się w dniach 11 i 12 maja, którego Francja jest współgospodarzem, gromadzi ponad 30 afrykańskich przywódców, dyrektorów firm i młodych przedsiębiorców.
BBC zauważa, że Francja, oskarżana o neokolonialną ingerencję w sprawy wielu krajów afrykańskich, z którymi tradycyjnie utrzymywała bliskie stosunki, po raz pierwszy współorganizuje szczyt w anglojęzycznej Kenii. Przemawiając w poniedziałek na Africa Forward prezydent Macron ogłosił inwestycje w Afryce o wartości 27 mld dolarów w takich obszarach, jak transformacja energetyczna, cyfryzacja, sztuczna inteligencja, gospodarka morska i rolnictwo.