Do pożaru doszło po godzinie 15 na autostradzie A1, między węzłami Żory i Bełk (woj. śląskie).
- Z nieustalonych przyczyn spaleniu uległ radiowóz. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pojazd jest na pasie awaryjnym. Ustalamy przyczyny pożaru. Ruch odbywa się lewym pasem - przekazała tvn24.pl podkomisarz Bogusława Kobeszko z policji w Rybniku.
- Do pożaru radiowozu doszło na osiemnastym kilometrze autostrady A1 w kierunku granicy państwa. Pojazdem podróżowało dwóch policjantów, żaden z nich nie został poszkodowany - przekazał aspirant Wojciech Kasprzec, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rybniku.
Pożar został ugaszony.
- Na miejscu pracowały cztery zastępy, łącznie 20 strażaków. Przyczyny pożaru i wysokość strat nie są jeszcze znane - dodał aspirant Kasprzec.