W niedzielę wieczorem dwa pociągi dużych prędkości zderzyły się i wykoleiły w Adamuz w prowincji Kordoba w Andaluzji na południu Hiszpanii. Najnowsze informacje mówią o co najmniej 21 ofiarach śmiertelnych i 75 osobach rannych, które przewieziono do szpitali. 15 z nich znajduje się w stanie krytycznym. Szef regionalnego resortu zdrowia Antonio Sanz ostrzegł, że sytuacja jest bardzo poważna, a liczba ofiar może wzrosnąć.
W nocy z niedzieli na poniedziałek premier Donald Tusk złożył kondolencje rodzinom ofiar. "Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar. Polska wspiera naród hiszpański w tych trudnych chwilach" - napisał.
Katastrofa w Hiszpanii
Pociągiem przewoźnika Iryo podróżowało z Malagi do Madrytu 317 osób. Ostatnie wagony pociągu wypadły z szyn w Adamuz w prowincji Kordoba, wjeżdżając na sąsiedni tor, po którym jechał z Madrytu do Huelvy inny pociąg, należący do przewoźnika Renfe - i który w rezultacie również się wykoleił.
Minister transportu Oscar Puente przekazał, że przyczyny wypadku wciąż są badane i jest to "trudne do wyjaśnienia".
Autorka/Autor: os
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: EFE