Z ustaleń śródmiejskich funkcjonariuszy wynika, że oszuści wzbudzili zaufanie kobiety, podając się za policjantów, a seniorka przekazała im pieniądze oraz biżuterię. - Sądziła, że bierze udział w specjalnej akcji. Suma strat wyniosła blisko 100 tysięcy złotych - przekazał rzecznik śródmiejskiej policji młodszy aspirant Jakub Pacyniak.
Zasadzka na "odbieraka"
Oszuści ponownie skontaktowali się z pokrzywdzoną, by odebrać kolejną część pieniędzy i kosztowności. Seniorka była nieświadoma, że jest oszukiwana. - Dzięki działaniom operacyjnym o wszystkim wiedzieli śródmiejscy policjanci, którzy czekali na "odbieraka" przy ulicy Fasolowej. Gdy przystąpili do zatrzymania, 42-latek próbował uciekać, jednak po kilku krokach był już obezwładniony i zakuty w kajdanki - podkreślił młodszy aspirant Pacyniak.
Policjanci z komendy przy ulicy Wilczej kontynuowali szeroko zakrojone działania. Zakończyły się one namierzeniem kolejnego oszusta, który działał wspólnie z 42-latkiem. - Kryminalni ze Śródmieścia zatrzymali 36-latka w podwarszawskiej miejscowości Zakręt. Był zdziwiony wizytą policjantów, próbował uciekać, ale po kilku sekundach był już zakuty w kajdanki - dodał rzecznik śródmiejskiej policji.
36-latek, podobnie jak wspólnik, usłyszał zarzuty za oszustwo i decyzją sądu na wniosek prokuratury obaj mężczyźni spędzą najbliższe trzy miesiące w areszcie. Podejrzanym grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Ochota.