Jak podało izraelskie wojsko, mała maszyna bezzałogowa została zestrzelona przez myśliwiec nad Morzem Śródziemnym, około ośmiu kilometrów od portu w Hajfie.
- Dron został namierzony przez obronę przeciwlotniczą jeszcze podczas lotu nad Libanem. Do zestrzelenia doszło, gdy próbował naruszyć granicę Izraela - powiedziała rzeczniczka izraelskiego wojska.
Szybsza reakcja
Czwartkowe zestrzelenie oznacza, że siły zbrojne Izraela wyciągnęły lekcję z incydentu w październiku. Wówczas mały dron również nadleciał z Libanu nad Morzem Śródziemnym i nie niepokojony wtargnął w przestrzeń powietrzną Państwa Żydowskiego.
Dopiero po kilkudziesięciu minutach został zestrzelony nad pustynią Negew przez myśliwce. Izraelskie wojsko zapewniało, że maszyna nie stanowiła zagrożenia i jej lot był ściśle monitorowany. Właścicielem maszyny okazała się bojówka Hezbollah.
Po czwartkowym zestrzeleniu sponsorowani przez Iran Libańczycy zaprzeczyli, jakoby dron należał do nich.
W październiku 2012 roku Iran oficjalnie przyznał, że zbudował drona zestrzelonego nad Izraelem. Irański minister obrony uznaje to za pokaz wielkich możliwości sił zbrojnych swojego kraju. - Reżim syjonistyczny został pokonany - stwierdził Ahmad Vahidi.
Autor: mk\mtom / Źródło: Reuters, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia (CC BY SA)