Polityczna bomba wybuchła 24 stycznia, gdy chińskie ministerstwo obrony przekazało krótki komunikat. Poinformowano o wszczęciu postępowania wobec dwóch najwyższych rangą chińskich generałów - są to Zhang Youxia i Liu Zhenli. Po falach wcześniejszych czystek byli to ostatni członkowie kontrolującej chińską armię Centralnej Komisji Wojskowej. Teraz pozostali w niej już tylko chiński przywódca Xi Jinping oraz generał Zhang Shengmin. Ten drugi to "człowiek od brudnej roboty", który na polecenie Xi całą czystkę prowadzi.
Krótko mówiąc, najważniejsza instytucja kontrolująca chińską armię właśnie opustoszała - nie ma już kogo wyrzucać. Czystka okazała się totalna.
Co więcej, Zhang Youxia to wojskowy, który w ostatnich miesiącach budził szczególne emocje. A to z powodu plotek o domniemanym puczu, jaki szykować miał przeciwko Xi Jinpingowi. Nie brakowało nawet spekulacji, że generał de facto odsunął go już od władzy, pozostawiając jedynie w roli figuranta.
Plotki te były o tyle niezwykłe, że Zhang to osoba niezwykle bliska Xi, człowiek z najwęższego osobistego grona chińskiego przywódcy, z którym znał się od dzieciństwa. "Relacja Zhanga i Xi to niemal na pewno najważniejsza relacja, jaka istniała w Komunistycznej Partii Chin" - podkreśla w rozmowie z amerykańskim "Newsweekiem" Peter Mattis, dyrektor think tanku Jamestown Foundation.