Stokrotka była zamknięta w pawlaczu, straciła oko. Więzienie dla jej właścicielki

Sąd Rejonowy w Zgierzu
Gmina Aleksandrów Łódzki
Źródło: Google Maps
Pół roku bezwzględnego więzienia i 10 lat zakazu posiadania zwierząt - to wyrok dla Anny K. za znęcanie się nad małą kotką. Oskarżona nie pojawiła się w sądzie.

Mała kotka o imieniu Stokrotka, była przetrzymywana razem psem rasy amstaff w drewnianym pawlaczu. Była głodzona i skrajnie wychudzona. Doznała poważnych obrażeń głowy, czego skutkiem była utrata oka. Zwierzęta przejęła gmina Aleksandrów Łódzki, która poinformowała o zdarzeniu prokuraturę, a ta wszczęła śledztwo, w toku którego postawiła Annie K. - właścicielce zwierząt - zarzuty.

Pod koniec ubiegłego roku do sądu trafił akt oskarżenia. 28 stycznia zapadł wyrok.

Kotka była skrajnie wychudzona. Straciła jedno oko
Kotka była skrajnie wychudzona. Straciła jedno oko

Pół roku bezwzględnego więzienia

Jak informuje pełnomocniczka burmistrza Aleksandrowa Łódzkiego do spraw zwierząt, która była na ogłoszeniu wyroku, Anna K. została skazana na pół roku więzienia, 10 lat zakazu posiadania zwierząt i musi wpłacić nawiązkę w wysokości sześciu tysięcy złotych na stowarzyszenie prozwierzęce. - Jestem bardzo zadowolona z wyroku, jaki zapadł. To jest dopiero drugie takie rozstrzygnięcie, że sprawca został skazany na karę bezwzględnego więzienia. I co najważniejsze, sędzia dał maksymalny okres zakazu posiadania zwierząt przez tę kobietę. Miała odebrane zwierzęta, ale zajmowała się kolejnymi, które znów musieliśmy zabrać. Nic ją to nie nauczyło i wzięła kolejne - komentuje Katarzyna Rezler. Kobieta nie pojawiła się w sądzie. Wyrok jest nieprawomocny.

Czytaj także: