Ćwierć świata - dwa miliardy ludzi i jedną czwartą globalnej gospodarki - tyle obejmie podpisana umowa o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską i Indiami. Pod względem ludności to największa umowa handlowa zawarta przez Brukselę. I największa liberalizacja w jej historii. Na tę chwilę czekano niemal dwie dekady - negocjacje ruszyły w 2007 roku.
Nowa umowa ma nie tylko wzmocnić unijną gospodarkę, ale też wytyczyć nowy kierunek polityczny, w którym zmierza Unia. A dzieje się to wszystko bez wielkiego rozgłosu, jaki towarzyszył miesiąc wcześniej zatwierdzaniu umowy z Mercosur. Dlaczego? Co te umowy oznaczają dla Polski i naszego bezpieczeństwa? To znacznie więcej niż tylko handel.