Nie widzę powodu, dla którego Kościół i jego ludzie nie mogliby uczestniczyć w polityce - powiedział w "Faktach po Faktach" Jarosław Sellin (PiS). Stwierdził, że granicę takiej ingerencji wyznaczył sobie sam Kościół. Przeciwnego zdania był Adam Szejnfeld (PO), który opowiedział się za zdecydowanym rozdziałem państwa od Kościoła.