Dla Polaków środowa porażka była pierwszą na własnym stadionie od ponad dwóch lat i meczu ze Szkocją (0:1) w Warszawie. Co gorsza, była to przegrana w słabym stylu. Dogodne sytuacje kadrowiczów Adama Nawałki można policzyć na palcach jednej ręki.
- Mecz toczył się praktycznie pod nasze dyktando. Uwagę zwracała jednak wysoka kultura gry Holendrów. Widać, że grają swobodnie i konstruowali bardzo groźne akcje. My statystycznie byliśmy przy piłce częściej, co - w konfrontacji z drużyną na takim poziomie jak Holandia - zdarza się rzadko. Natomiast ważna jest też jakość , jej brakowało nam w rozegraniu ataku pozycyjnego - słusznie zauważył selekcjoner.
Tylko 12 czerwca
Jego zdaniem wpływ na to miało zakończone kilka dni temu zgrupowanie w Arłamowie. - To był bardzo wartościowy mecz i bardzo wartościowy sprawdzian. Mieliśmy okazję przekonać się, w jakim jesteśmy miejscu. Drugie, bardzo intensywne zgrupowanie w Arłamowie było z pewnością trudne dla piłkarzy. Jestem przekonany, że miało to wpływ na jakość gry z naszej strony. Wiadomo, że nasze przygotowania ukierunkowane są na mistrzostwa Europy. Interesuje mnie optymalna dyspozycja zawodników 12 czerwca. I myślę, że właśnie taka będzie - podkreślił Nawałka.
Selekcjoner nie załamuje się porażką. - Nasi zawodnicy grali do końca, starali się i bardzo dzielnie walczyli. Tak jednak jest w piłce, że nie zawsze się wygrywa. Trzeba przełknąć tę porażkę, wyciągnąć wnioski. Jedziemy dalej - oznajmił.
Kto w bramce?
Z polskiego zespołu na wyróżnienie najbardziej zasłużył Wojciech Szczęsny, który trochę niespodziewanie rozegrał pełne 90 minut. Miejsca w bramce na pierwszy mecz w mistrzostwach Europy z Irlandią Północną nie może być jednak pewien.
- Bramkarza numer jeden podam po meczu z Litwą, takie są ustalenia z zawodnikami. Przekazałem im to w pierwszym dniu zgrupowania w Arłamowie i tego się trzymamy - powiedział selekcjoner.
Ostatni sprawdzian przed Euro Polacy rozegrają w poniedziałek w Krakowie o godzinie 18.
Czy mamy powody do obaw? Komentujcie na platformie Kontakt 24
Polska - Holandia 1:2 (0:1)Artur Jędrzejczyk (60-głową) - Vincent Janssen (33-głową), Georginio Wijnaldum (76).Żółte kartki: Polski - Robert Lewandowski; Holandia - Georginio Wijnaldum.Sędzia: Miroslav Zelinka (Czechy). Widzów: 40 392.Polska: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek (46-Thiago Cionek), Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk - Jakub Błaszczykowski (46-Bartosz Kapustka), Piotr Zieliński, Krzysztof Mączyński (80-Tomasz Jodłowiec), Kamil Grosicki (77-Sławomir Peszko) - Arkadiusz Milik (87-Mariusz Stępiński), Robert Lewandowski (67-Karol Linetty).Holandia: Jasper Cillessen - Kenny Tete, Virgil van Dijk, Jeffrey Bruma, Jetro Willems (46-Patrick van Aanholt) - Marco van Ginkel (71-Kevin Strootman), Riechedly Bazoer, Georginio Wijnaldum - Steven Berghuis (67-Luciano Narsingh), Vincent Janssen (73-Bas Dost), Quincy Promes.
Autor: lukl / Źródło: sport.tvn24.pl