90 Miami Heat (1. miejsce na Wschodzie)79 Indiana Pacers (3.)
O zwycięstwie gospodarzy zadecydowała trzecia kwarta, wygrana przez nich 30:13. James, który z powodu sześciu fauli poprzedniego meczu nie dokończył, zdobył w niej aż szesnaście ze swoich trzydziestu punktów.
MVP sezonu zasadniczego do swojego dorobku dorzucił jeszcze osiem zbiórek i sześć asyst. Właściwie w pojedynkę poprowadził "Żary" do zwycięstwa, kolejny raz nie mogąc liczyć na wsparcie innych gwiazd Miami.
Wade i Bosh znów słabo
Słabiutko w ostatnich spotkaniach prezentuje się Chris Bosh. Występujący na pozycji centra zawodnik przez ponad 33 minuty spędzone na parkiecie zdobył tylko siedem punktów (tyle samo co w meczu numer cztery) i zebrał pięć piłek.
Niewiele lepiej zaprezentował się Dwayne Wade. On na boisku był nawet ponad czterdzieści minut, mimo to rzucił jedynie dziesięć "oczek". Dużo większym wsparciem dla Jamesa byli Udonis Haslem i Mario Chalmers (odpowiednio 16 i 12 punktów).
Lider George
W zespole gości najskuteczniejsza była największa gwiazda Pacers Paul George. Skrzydłowy gości zdobył 27 "oczek",trafiając 11 z 19 rzutów z gry. Do tego dorobku dodał jeszcze 11 zbiórek.
Dziesięć punktów zdobył jednak dopiero w czwartej kwarcie, przed którą jego drużyna przegrywała 57:70. Miami to zbyt doświadczony zespół, by, mając taką przewagę, dać sobie wydrzeć zwycięstwo.
Najlepsi gracze:Heat: LeBron James (nasz MVP) - 30 pkt., 8 zb., 6 as.Pacers: Paul George - 27 pkt., 11 zb.
Heat prowadzą w rywalizacji do czterech zwycięstw 3:2
Autor: iwan / Źródło: sport.tvn24.pl