Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
Bartosz Iwan mógł dać swoim kolegom impuls i Górnik mógł rozpocząć pogoń za Lechem. Nic z tego nie wyszło, bo pomocnik zabrzan przestrzelił z karnego podyktowanego za zagranie ręką Mateusza Możdżenia.