- Kozienice to małe miasto, wszyscy się znają. Dlatego moja klientka nie zgadza się na rozmowę pod nazwiskiem - słyszę od pełnomocniczki wdowy po mężczyźnie, który zginął w wypadku samochodowym.
- Kozienice to małe miasto, wszyscy się znają. Dlatego moja klientka nie zgadza się na rozmowę pod nazwiskiem - słyszę od pełnomocniczki wdowy po mężczyźnie, który zginął w wypadku samochodowym.