Do zdarzenia doszło na początku czerwca.
"Przekonywał kobietę, że jest obserwowana"
"Z seniorką skontaktował się telefonicznie mężczyzna podający się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Przekonał kobietę, że jest obserwowana przez grupę przestępczą, a jej oszczędności i kosztowności są zagrożone" - podała asp. szt. Marta Haberska, rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Taki kontakt telefoniczny z kobietą trwał kilka godzin, w tym czasie oszust instruował ją, jak ma postępować.
"Pokrzywdzona przygotowała gotówkę oraz biżuterię i zgodnie z poleceniami przekazała je kobiecie, która przyszła pod jej miejsce zamieszkania. Łączna wartość utraconego mienia wyniosła ponad 177 tysięcy złotych" - przyznała policjantka.
Policjanci z Ursynowa, którzy badali tę sprawę, ustalili osoby podejrzane. Pierwsza z tych osób została zatrzymana pod koniec czerwca na terenie Marek. Kobieta decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi teraz w areszcie tymczasowym.
Zatrzymane dwie osoby
Druga z osób podejrzanych ukrywała się w wynajmowanym apartamencie na terenie Łodzi. Akcja miała miejsce kilka dni temu, kiedy funkcjonariusze zatrzymali 18-letnią kobietę podejrzaną o udział w oszustwie oraz mężczyznę poszukiwanego przez Prokuraturę Rejonową w Krakowie.
W trakcie działań mundurowi zabezpieczyli telefony komórkowe i inne przedmioty mogące mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania. Dodatkowo przy zatrzymanych znaleziono niewielką ilość kokainy. Do posiadania narkotyków przyznał się mężczyzna.
18-latka usłyszała zarzut oszustwa. "Z ustaleń śledczych wynika, że pełniła rolę tzw. odbieraka', odbierając od pokrzywdzonej pieniądze i biżuterię" - wyjaśniła asp. szt. Haberska, dodając, że kobieta trafiła na trzy miesiące do aresztu tymczasowego.
Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów. Służby zaznaczyły, że sprawa ma charakter rozwojowy, a funkcjonariusze nie wykluczają dalszych zatrzymań osób powiązanych z grupą dokonującą oszustw metodą "na policjanta".