Śledztwo w sprawie zasłabnięcia Karola Nawrockiego. Chodzi o zdarzenie podczas kampanii wyborczej

Karol Nawrocki Wybory Prezydenta RP 2025 - kampania przed II turą
Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające po wywiadzie Karola Nawrockiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wojtek Jargiło/PAP
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła śledztwo w sprawie narażenia Karola Nawrockiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Chodzi o nagłe wymioty, konwulsje i chwilową utratę przytomności, o których prezydent opowiedział w książce "Skąd się wziął Karol Nawrocki".

Śledczy badają okoliczności nagłego pogorszenia stanu zdrowia ówczesnego kandydata na prezydenta po spotkaniu wyborczym w Ząbkowicach Śląskich w maju 2025 roku. Chodzi o możliwe podanie mu w nieustalony sposób dotychczas nieustalonej substancji, w następstwie czego doszło u niego do wymiotów, konwulsji i chwilowej utraty przytomności.

Prokuratura bada zdarzenie podczas wiecu wyborczego

Po publikacjach medialnych pod koniec czerwca prokuratura uruchomiła w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Teraz zdecydowała się wszcząć śledztwo.

"Do materiałów postępowania sprawdzającego dołączono również dwa odrębne zawiadomienia o przestępstwie złożone przez osoby fizyczne, albowiem ich treść wskazuje na związek z przedmiotem tej sprawy" – przekazał prokurator okręgowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Marek Rusin.

Wyjaśnił, że przeprowadzone do tej pory czynności sprawdzające nie wykluczyły, że po zakończeniu spotkania wyborczego w Ząbkowicach Śląskich doszło do nagłego i gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia pokrzywdzonego, dlatego zapadła decyzja, że postępowanie powinno być kontynuowane.

W postępowaniu sprawdzającym śledczy nie byli w stanie zweryfikować wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Dlatego uznali, że konieczne jest przeprowadzenie czynności procesowych wymagających spisania protokołu, a to, poza nielicznymi wyjątkami, nie jest dopuszczalne w trakcie postępowania sprawdzającego.

O wszczęciu śledztwa prokuratura powiadomiła prezydenta Karola Nawrockiego, który w sprawie ma status pokrzywdzonego.

Chodzi o wydarzenia, do których doszło 15 maja 2025 r. w trakcie spotkań Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich i Dzierżoniowa. Według informacji medialnych miało wówczas dojść do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia i chwilowej utraty przytomności ówczesnego kandydata na prezydenta, co mogło być skutkiem podania substancji zagrażających życiu lub zdrowiu.

Pierwszy o wydarzeniach w Ząbkowicach Śląskich napisał portal wpolityce.pl, który oparł się na książce będącej wywiadem rzeką prof. Andrzeja Nowaka z prezydentem Nawrockim pod tytułem "Skąd się wziął Karol Nawrocki". Portal podał, że jest w niej fragment opisujący nagłe pogorszenie stanu zdrowia obecnego prezydenta. Jak sam miał opisać, poczuł się źle pod koniec spotkania z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich. Poprosił wówczas swoich współpracowników o odprowadzenie go do autokaru, gdzie położył się na tylnym siedzeniu i stracił przytomność.

Wymioty, konwulsje i utrata przytomności

"I od tego momentu nie pamiętam. Obudziłem się po jakimś czasie. Wszystkie okna zasłonięte. Nade mną stoją bladzi Mikołaj, Jakub i Jarek. W życiu nie miałem czegoś takiego. Autokar, cały garnitur, wszystko – kompletnie zbryzgane moimi gwałtownymi wymiotami. Wszystko. Oni potem opowiadali, że nie mogli na to patrzeć. Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu Egzorcysta – kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut" - cytuje fragment książki portal wpolityce.pl.

W cytowanej książce jest też fragment, w którym prezydent mówi, że od początku kampanii słyszał od ochrony różne ostrzeżenia, np. że nie powinien całować kobiet w rękę, że "to może być sposób, żeby go podtruć", że porusza się po bardzo wąskiej linii ryzyka i że prędzej czy później coś takiego może się wydarzyć.

Za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi do trzech lat więzienia. 

Źródło: PAP
Czytaj także: