Uniwersytet Warszawski zawiesił jednego z profesorów. Poważny sygnał od studentki

Uniwersytet Warszawski
Uniwersytet Warszawski
Źródło zdj. gł.: J2R/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Postępowanie dyscyplinarne na Uniwersytecie Warszawskim oraz prokuratorskie śledztwo. Chodzi o jednego z wykładowców uczelni, który miał, według pokrzywdzonej, posiadać materiały pornograficzne z udziałem zwierząt i zachęcać ją do obcowania płciowego z psami.
Treść tylko dla pełnoletnich

Artykuł może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. By przejść dalej, wybierz odpowiedni przycisk.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś/chciałabyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Zawiadomienie dotyczące profesora Uniwersytetu Warszawskiego złożyła studentka uczelni. Z naukowcem poznała się kilka lat temu, kiedy przygotowywała się do matury, krótko później rozpoczęła leczenie psychiatryczne w szpitalu. Tam miał odwiedzać ją naukowiec.

O sprawie napisał szerzej portal wysokieobcasy.pl.

Odwiedziny w zakładzie psychiatrycznym

- Podczas mojego pobytu na oddziale odwiedził mnie, przywożąc prezent urodzinowy. Po wypisie z oddziału, pod wpływem jego namów, zgodziłam się na nawiązanie z nim bliższej relacji. Od początku naszej znajomości nakłaniał mnie do podejmowania kontaktów seksualnych z nim, oraz do współżycia ze zwierzętami, m.in. poprzez prezentowanie materiałów pornograficznych z udziałem zwierząt. Na filmach widoczne były kobiety odbywające stosunek płciowy z psem lub wieloma psami - mówi studentka w rozmowie z tvn24.pl.

Ponadto, zdaniem pokrzywdzonej, wykładowca utrwalał i przechowywał na swoim komputerze filmy pornograficzne z udziałem zwierząt.

- W końcowym etapie naszej relacji, pokazał mi foldery, znajdujące się na jego komputerze stacjonarnym, ze zdjęciami kobiet - jego "zdobyczy". Zaczął też planować odbycie przeze mnie stosunku z psem na terenie Warszawy. Za pośrednictwem portalu erotycznego poznał parę, którą namawiał na użyczenie ich psa do takich celów - opisuje.

Według studentki jej relacja z profesorem zakończyła się w 2023 roku. W kolejnych latach, jeszcze kilkukrotnie, dziewczyna trafiała do zakładu psychiatrycznego przez myśli samobójcze. Z tego powodu przerwała rozpoczęte w 2022 roku na Uniwersytecie Warszawskim studia. Kiedy wróciła na uczelnię, w 2026 roku, ponownie spotkała profesora. Zdecydowała się zawiadomić przedstawicieli uczelni oraz prokuraturę.

Zawieszony

Chodzi o dwa przestępstwa: art. 202 Kodeksu karnego, który reguluje kwestie związane z prezentowaniem i posiadaniem treści pornograficznych oraz art. 198 k.k. - ten mówi o wykorzystaniu seksualnym osoby, która nie jest w stanie świadomie wyrazić zgody lub pokierować swoim postępowaniem z powodu bezradności, upośledzenia umysłowego, choroby psychicznej lub innego zakłócenia czynności psychicznych.

- Śledztwo pozostaje w toku i z uwagi na jego charakter nie jest wskazane udzielanie opinii publicznej jakichkolwiek informacji co do jego przebiegu - mówi krótko Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, profesor nie usłyszał dotychczas zarzutów.

Studentka zawiadomiła również przedstawicieli uczelni. Na Uniwersytecie Warszawskim trwa postępowanie dyscyplinarne wobec wykładowcy.

- Sygnalizacja dotycząca sprawy wpłynęła do władz uczelni 9 lutego 2026 r. za pośrednictwem rzeczniczki akademickiej UW ds. studenckich i pracowniczych - mówi nam Anna Modzelewska, rzeczniczka prasowa UW. - 12 lutego rektor polecił rzecznikowi dyscyplinarnemu podjęcie czynności w sprawie, a 19 lutego zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające, które jest obecnie w toku. Ponadto decyzją kierownika jednostki dydaktycznej pracownik, którego dotyczy sprawa, został zawieszony w wykonywaniu obowiązków dydaktycznych do czasu wyjaśnienia sprawy - dodaje.

Według informacji przekazanych przez Modzelewską, profesor został odsunięty od prowadzenia zajęć dydaktycznych 26 lutego 2026 roku po wszczęciu postępowania wyjaśniającego. - Oznacza to czasowe powierzenie jego obowiązków dydaktycznych innym osobom do czasu zakończenia prowadzonych czynności - wyjaśnia. I zastrzega: - W związku z toczącym się postępowaniem przed rzecznikiem dyscyplinarnym Uniwersytet Warszawski nie udziela dalszych informacji dotyczących sprawy.

O sprawę zapytaliśmy również profesora. Jak powiedział, nic nie wie o zawieszeniu oraz o prokuratorskim postępowaniu. Sprawę skomentował: - To są jakieś głupoty.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: