Stało się to publikacjach Wirtualnej Polski. Dziennikarze tego portalu nagłośnili sytuację w Szpitalu Pomnik Chrztu Polski w Gnieźnie. Według ich ustaleń, pracujący tam chirurg i zarazem dotychczasowy dyrektor do spraw lecznictwa Mateusz Hen nie może leczyć dzieci.
Jak wskazuje portal, chirurg został prawomocnie skazany za pobicie partnera byłej żony. Zgodnie z tzw. ustawą kamilkową, osoby skazane za tego typu przestępstwa nie mogą być dopuszczone do pracy z dziećmi.
Zacytowany w publikacji anonimowy pracownik szpitala, powiedział: gdy przychodzi czwartek, modlimy się, żeby na SOR nie trafiły żadne dzieci wymagające konsultacji chirurgicznej, bo nie będzie miał ich kto zbadać
W czwartki Hen sam pełni dyżur na oddziale chirurgii. Wówczas dzieci miały być odsyłane na konsultacje do innych placówek.
Z publikacji wynika ponadto, że lekarz był skazany m.in. za udział w tzw. mafii paliwowej, wyłudzenia VAT i fałszowanie dokumentacji medycznej.
Stracił stanowisko i jest zawieszony
W poniedziałek Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego poinformował w przesłanym oświadczeniu, że w związku z publikacjami medialnymi dyrektor szpitala podjął decyzję o odwołaniu Mateusza Hena ze stanowiska dyrektora do spraw lecznictwa Szpitala Pomnik Chrztu Polski w Gnieźnie.
Zdecydował także o zawieszeniu go, do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości z nim związanych, we wszystkich obowiązkach lekarskich, z wyłączeniem pracy na oddziale paliatywnym.
Dyrekcja szpitala poinformowała o tych zmianach również w mediach społecznościowych.
Ponadto Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego zdecydował o przeprowadzeniu kompleksowej kontroli dotyczącej wszystkich umów zawartych pomiędzy szpitalem a spółką, dla której pracuje m.in. Mateusz Hen. W stanowisku podkreślono, że według obowiązujących przepisów prawa Mateusz Hen mógł pełnić funkcję zastępcy dyrektora ds. lecznictwa szpitala oraz prowadzić praktykę lekarską. "Jeżeli w tej sprawie można mówić o wątpliwościach, to jedynie w zakresie etyki lekarskiej i tzw. dobrych praktyk" - wskazano w komunikacie.
Krótko po publikacji Mateusz Hen został zawieszony w prawach członka Koalicji Obywatelskiej.
- Złożyliśmy również wniosek do sądu koleżeńskiego o wykluczenie z partii. Potem mieliśmy spotkanie prezydium partii i zapadła decyzja, żeby natychmiastowo wykluczyć pana Hena na podstawie innych przepisów. I tak też się stało. Nie jest już członkiem partii - powiedział tvn24.pl Jarosław Urbaniak, poseł i szef wielkopolskich struktur Koalicji Obywatelskiej.
Lekarz odpiera zarzuty
Mateusz Hen powiedział w poniedziałek, że publikacja Wirtualnej Polski opiera się na półprawdach i manipulacjach. Podkreślił, że decyzja władz szpitala i powiatu w jego sprawie została podjęta, mimo że nie pojawiły się żadne nowe okoliczności. Wyjaśnił, że publikacja może mieć związek z działaniami innej spółki prowadzonej przez lekarzy gnieźnieńskiego szpitala, która - jak ocenił - obawia się utraty kontraktów.
Mateusz Hen podkreślił, że nie ma prawomocnego zakazu leczenia dzieci i nie został skazany za fałszowanie dokumentacji medycznej, nie uczestniczył też w mafii paliwowej. - Gdy w trakcie mojej pracy zgłaszają się rodzice z dziećmi, informuję ich o swojej sytuacji, pytam o to, czy się zgadzają na to, żebym to dziecko leczył. Poza wszystkim nasz szpital chirurgii dziecięcej nie ma i najczęściej to do mnie zgłaszają się osoby z pytaniem, czy mógłbym udzielić pomocy lekarskiej ich dzieciom - powiedział. Spółka, w której działa lekarz, ma kontrakt z gnieźnieńskim szpitalem, a także z innymi placówkami medycznymi. - W jeden dzień ja, moja rodzina, moi współpracownicy tracimy wszystko. Oczywiście mogę dochodzić swoich praw i pewnie będę, ale w tej sprawie naprawdę nie chodziło o dobro pacjenta - stwierdził Mateusz Hen.
Lekarz twierdzi również, że nie miał możliwości ustosunkować się do informacji zawartych w artykule, bo nie otrzymał pytań od redakcji Wirtualnej Polski. Zapewnił, że jest gotowy udzielić odpowiedzi.
"Nie uciekam od swojej przeszłości i nie zamierzam udawać, że w moim życiu nie było trudnych spraw. Za swoje decyzje i błędy ponosiłem odpowiedzialność. Nie oczekuję też od dziennikarzy taryfy ulgowej. Oczekuję jednak rzetelności" - napisał z kolei w oświadczeniu, które opublikował w mediach społecznościowych.
Zadania dla dyrekcji
W stanowisku zarządu powiatu wskazano, że w 2025 r. nowemu kierownictwu szpitala postawiono zadanie normalizacji sytuacji finansowej placówki oraz uporządkowania jej struktury wewnętrznej i funkcjonowania. "Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki finansowe Szpitala Pomnik Chrztu Polski, można powiedzieć, że pierwszy cel został zrealizowany: dodatni bilans roczny, systematyczna spłata zobowiązań i należności pokazują, iż sytuacja finansowa jest stabilna. Prace nad realizacją drugiego celu prowadzone są mniej więcej od pół roku. W ich efekcie nie tylko usprawniono proces zarządzania placówką, ale szpital pozyskał także spore dofinansowanie i doposażenie" - podkreślono. Obecnie rozpoczęły się działania związane z funkcjonowaniem poszczególnych oddziałów, m.in. SOR-u, oddziału chirurgii, urologii i oddziału wewnętrznego, a także szpitalnych poradni. Według Mateusza Hena to prowadzone i planowane zmiany w funkcjonowaniu części oddziałów mogły spowodować nieprzychylny mu materiał prasowy.