Jeden człowiek - jeden głos. To zasada, na którą umówiliśmy się, organizując wybory, bo chcemy, żeby były równe. Formalnie tak właśnie jest. Ale gdy przyjrzymy się z bliska, jaką siłę ma głos w Koszalinie, Chełmie czy Wałbrzychu, a ile waży jeden głos wrzucony do urny w Warszawie, Poznaniu czy Rzeszowie - pojawiają się wątpliwości.
Pozostało 97% artykułu
Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Marcin Zaborski