Nazwanie przeciwnika politycznego "wariatem" lub "świrem" przynosi autorowi tych słów określone korzyści. To może być chwilowe uzyskanie przewagi w dyskusji, przerwanie trudnego dialogu albo natychmiastowy poklask stronników. W Sejmie posłowie biją brawo, na ulicy tłum wznosi przyjazne okrzyki wsparcia. W mózgu uaktywnia się układ nagrody.Artykuł dostępny w subskrypcji