- Jakie czynniki stoją za rosnącym poparciem dla Grzegorza Brauna.
- Jak zmienia się elektorat Konfederacji i co to oznacza dla przyszłych wyborów.
- Jakie konsekwencje mają nowe trendy społeczno-polityczne w Polsce.
Marcin Zaborski: Siedem, osiem procent poparcia w sondażach. Ile to może być głosów w wyborach?
Dr hab. Ewa Marciniak, Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej: W 2015 roku Grzegorz Braun startował w wyborach prezydenckich i uzyskał 1 procent poparcia. To były 124 000 głosów. A dziesięć lat później poparło go już 1 240 000 wyborców. Dziesięć razy więcej. Uwzględniając wahania w poszczególnych sondażach, w dalszym ciągu Brauna popiera około 1 700 000 wyborców. Jest oczywiście pytanie: ilu z nich pójdzie zagłosować w wyborach? Ale wyniki Konfederacji Korony Polskiej są dziś lepsze od tych, które Grzegorz Braun osiągnął w walce o prezydenturę, a miał wtedy 6 procent poparcia. Dziś podtrzymuje ten wzrostowy trend.
W niektórych sondażach Korona ma nawet dziewięć procent.
Czasami te wyniki są dwucyfrowe. A to mogłoby dać na przykład 1 500 000 głosów w wyborach. Grzegorz Braun pracuje, spotyka się z wyborcami i stąd te zmiany w badaniach. Czasami dwa punkty więcej, czasami mniej.
Ale każdy z tych wyników pokazuje, że to nie jest marginalna siła polityczna.
Tak, to jest siła, która się liczy. Warto zastanowić się, co takiego stało się w ostatnich 10 latach, że dziesięciokrotnie więcej wyborców jest w stanie zagłosować na Grzegorza Brauna. Bardzo ważne staje się pytanie, czy kontekst społeczno-polityczny sprzyja temu poparciu.
W takim razie co takiego stało się w polskiej polityce?
Kilka spraw.