Prokuratura żądała ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata dla b. głównego księgowego związku Piotra K. i po pół roku w zawieszeniu na dwa lata dla b. prezesa Związku Artystów Scen Polskich Kazimierza Kaczora i b. skarbnika - Cezarego Morawskiego.
Zdaniem prokuratury, ZASP został narażony na straty po zakupie obligacji Stoczni Szczecińskiej Porta Holding S.A. przez Piotra K. W ocenie prokuratorów, prezes Kazimierz Kaczor i skarbnik Cezary Morawski mieli nie dochować należytej staranności i nie nadzorować działań księgowego. Stocznia wkrótce po tej inwestycji ZASP ogłosiła upadłość.
Do szkody w ogóle nie doszło?
Według obrony do szkody w ZASP w ogóle nie doszło. Jak argumentowali, ING Bank Śląski, który zaoferował kupno tych obligacji, w ugodzie z 2004 r. uznał połowę roszczenia ZASP. Drugą połowę zrekompensował udzielając - za pośrednictwem fundacji - dotacji dla Domu Artystów Weteranów w Skolimowie.
Sąd w uzasadnieniu wyroku przyznał jednak, że naprawienie w dużej części szkody, nie wyklucza faktu, że szkoda ta zaistniała. Sędzia Izabela Szumniak przyznała, że doszło do przestępstwa nadużycia zaufania. - Zaufanie i profesjonalizm w wykonywaniu powierzonych czynności to istotne elementy porządku gospodarczego - mówiła Szumniak.
Jednocześnie sędzia podkreśliła, że ani prokurator ani sąd nie zarzucał oskarżonym oszustwa i machlojek, a ich wina była nieumyślna. Wyrok jest nieprawomocny.
Wina uznana, kary nie będzie
Warunkowe umorzenie postępowania to sposób jego zakończenia, kiedy stwierdza się winę, ale nie wymierza kary. W okresie warunkowym można nałożyć na sprawcę różne obowiązki.
Rozwiązanie to stosowane jest m.in. wtedy jeśli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, a czyn zagrożony jest karą nie przekraczającą 3 lat.
Źródło: PAP