Oglądaj "Fakty po Faktach" codziennie o godzinie 19.25 na antenie TVN24 i TVN24 BiS lub jako wideo na żądanie w TVN24+
W piątek w "Faktach po Faktach" w TVN24 Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany o to, czy dochodzi do zmiany planów co do obecności amerykańskich wojsk w Polsce. - Nie mamy żadnej takiej informacji, żeby dochodziło do zmiany planów i strategicznego sojuszu polsko-amerykańskiego. Deklaracje prezydenta Trumpa złożone wobec prezydenta Nawrockiego są najwyższym obowiązującym wektorem działania - zapewniał.
Szef MON był też pytany, czy kontaktował się ze stroną amerykańską po doniesieniach mediów o tym, że siły lądowe Stanów Zjednoczonych nagle odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad czterech tysięcy żołnierzy brygady pancernej do Polski.
Jak przekazał, od razu podjął taki kontakt - wspólnie z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Wiesławem Kukułą - z dowódcą wojsk USA w Europie generałem Alexusem Grynkewichem. - Pan generał Grynkewich (...) mówi: decyzja prezydenta Trumpa dotyczyła przesunięcia i wycofania 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec. Trwa teraz proces planistyczny, ta decyzja nie dotyczy Polski - dodał.
Kosiniak-Kamysz twierdził też, że "może dochodzić i chyba dochodzi do sytuacji, gdzie mamy szum informacyjny". Zwrócił uwagę, że do Polski może przyjechać inny rodzaj wojsk, brygada czy pułk niż ten, który był pierwotnie planowany.
Zaznaczył też, że komunikacja ze stroną amerykańską zawsze "była bardzo dobra". - Teraz na pewno to pilne wdrożenie decyzji prezydenta Trumpa powoduje, że ten proces planistyczny wymaga jeszcze czasu i byliśmy poproszeni, żeby dać ten czas. To dowództwo europejskie armii Stanów Zjednoczonych też ten czas potrzebuje - mówił szef MON.
Kosiniak-Kamysz o spotkaniu z "pierwszym żołnierzem"
- W środę będzie u mnie na spotkaniu szef Sztabów Połączonych [Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA - red.], pierwszy żołnierz Stanów Zjednoczonych, czterogwiazdkowy generał Dan Caine, najważniejszy żołnierz i doradca wojskowy prezydenta Trumpa i sekretarza wojny - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.
Z kolei we wtorek - jak przekazał - generał Kukuła ma spotkać się z generałem Grynkewichem. Wiceszefowie MON Paweł Zalewski i Cezary Tomczyk udają się natomiast z wizytą do USA. - Wszyscy w tym procesie uczestniczymy. To jest dla nas strategicznie ważna sprawa - zaznaczył gość TVN24.
Pytany, czego spodziewa się po wizycie generała Caine'a, Kosiniak-Kamysz odparł, że "każda taka wizyta niesie nadzieję na wzmocnienie relacji" i dodał, że "liczy na pozytywne decyzje w tym dniu".
Weto do ustawy o SAFE. Kosiniak-Kamysz o nowym programie
Szef MON był również pytany o ogłoszony w piątek program pozamilitarnych przygotowań obronnych w odpowiedzi na weto prezydenta Karol Nawrockiego do ustawy ustanawiającej program SAFE. - We współudziale z ministrami opracowaliśmy program, jak wykorzystać pieniądze uwolnione z budżetu MON, dlatego że cały SAFE idzie na armię - wyjaśnił.
Jak przypomniał Kosiniak-Kamysz, z około 180 miliardów złotych z unijnego programu SAFE większość miała iść na wojsko. Zaznaczył też, że 17 miliardów złotych z tej kwoty miało być przeznaczone, aby "budować bezpieczeństwo jako całość".
- Bezpieczeństwo to nie jest tylko armia (...). To jest siła Straży Granicznej i ich zdolności dronowych oraz rozpoznawczych śmigłowców wielozadaniowych. To jest siła policji - wymieniał.
Pytany, czy pieniądze, które mają trafić do służb mundurowych, to te same pieniądze, które trafiłyby do nich, gdyby nie weto prezydenta, Kosiniak-Kamysz zaprzeczył. - Chcemy, żeby to była ta sama suma 17 miliardów - zaznaczył.
- Te 17 miliardów zwolnione w SAFE idzie na uzbrojenie. Zmieniamy i poszerzamy listę zakupów, którą chcemy dokonać dla armii i to, co mieliśmy kupić z budżetu MON-u w kolejnych latach, uwalniamy na program pozamilitarnych działań obronnych - wyjaśnił wicepremier.