W piątek Rafał Modrzewski poinformował w mediach społecznościowych o przekazaniu przez ICEYE systemu satelitarnego Siłom Zbrojnym RP.
"Siły Zbrojne RP rozpoczynają samodzielne operacje satelitarne. Przekazaliśmy system wojsku - rok od kontraktu do gotowości. Dziękujemy MON, AU i ARGUS za świetną współpracę! Działamy!" - napisał na portalu X.
Modrzewski w rozmowie na antenie TVN24 przyznał, że to wydarzenie jest dla niego "momentem ogromnej dumy". - Zawsze chciałem, aby polscy inżynierowie swoim wkładem technologicznym, badaniami rozwojowymi mogli przyczynić się do obronności Rzeczypospolitej. Dzisiaj to się stało - mówił.
Przekazany system tworzą cztery satelity, zaprojektowane, zbudowane i wystrzelone przez polskich inżynierów. Obejmują technologię radarową typu Synthetic Aperture Radar (SAR), czyli - jak tłumaczył Modrzewski - "radar apertury syntetycznej, który bardziej przypomina radar na lotnisku czy do kontroli prędkości niż aparat fotograficzny".
Polskie wojsko z polskimi satelitami
Jak przyznał, to pierwszy raz, kiedy polskie wojsko dysponuje w pełni własną, niezależną technologią operacyjną. - My ogólnie mieliśmy dostęp do pewnych zdolności obrazowania, ale te zdolności nigdy nie były nasze - podkreślił prezes ICEYE.
- To trochę tak jest, że w momencie kiedy coś się dzieje - czy wojna na Ukrainie, czy pożar lasu - okazuje się, że w tym momencie wszyscy chcą skorzystać ze zdolności kosmicznych. Zwykle, gdy używaliśmy czyichś zdolności, okazywało się, że akurat ktoś inny miał wyższy priorytet dostępowy - tłumaczył.
Dodał, że nowy system zmienia pozycję Polski w przestrzeni kosmicznej. - Jest to dość mocno rewolucyjne, ponieważ z odbiorcy czyjegoś serwisu my stajemy się dawcą. Dzisiaj inne kraje, które takich systemów nie posiadają, mogą zwrócić się do Polski z prośbą o to, aby taki system uwspólnić - zaznaczył Modrzewski.
Świat buduje "wielkie konstelacje"
Modrzewski zwrócił również uwagę, że na świecie dominuje obecnie trend budowy wielkich konstelacji satelitarnych - liczących setki, a nawet tysiące jednostek. Wskazał, że Stany Zjednoczone mają ponad sto takich satelitów, a Chiny - ponad trzysta.
- My zaproponowaliśmy konstelację europejską, która powinna zaspokoić wszystkie potrzeby państw europejskich i to jest już tysiąc satelitów - mówił. Dodał, że firma prowadzi wstępne rozmowy z innymi krajami europejskimi na temat współpracy przy budowie tego typu systemu.
- Ja zawsze mówię, że Europa potrzebuje dzisiaj ambitnych projektów, aby stać się suwerenną i niezależną technologicznie. Żeby to się stało, musimy zainwestować - nie trochę, tylko musimy wykonywać ruchy dość, powiedziałbym, agresywne - zaznaczył.
Polska z własnymi satelitami
Pytany, czy Polska mogłaby mieć własne satelity telekomunikacyjne, Modrzewski przyznał, że jest to jak najbardziej możliwe. Zaznaczył, że nie tylko realne, ale wręcz pożądane.
- Dzisiaj pokazujemy, że potrafimy działać szybko. Pobiliśmy rekord świata, jeżeli chodzi o czas dostawy, ponieważ dokładnie dziś mija 12 miesięcy od podpisania kontraktu. Podpisaliśmy kontrakt, a 12 miesięcy później następuje przekazanie istniejącego już systemu w kosmosie, który został na nowo wybudowany i przekazany użytkownikowi - mówił.
Podkreślił, że tak szybkie dostarczenie kompletnego systemu satelitarnego jest osiągnięciem bez precedensu. Dodał, że Polska ma dziś zdolności, by w przyszłości budować własne systemy telekomunikacyjne, zamiast kupować je za granicą, co byłoby również bezpieczniejszym rozwiązaniem.
Modrzewski zaznaczył też, że wszystkie 30 satelitów ICEYE codziennie pracuje na potrzeby programu obronnego Ukrainy. Wyjaśnił, że tzw. dane targetingowe, czyli informacje o typie i lokalizacji obiektów obserwowanych z orbity, pochodzą głównie z satelitów.
- Ukraińcy są dumni ze swojej floty dronów, ale są równie dumni ze swojego narodowego satelity, którego kupili z dotacji od firmy ICEYE w drugim roku wojny - zaznaczył.