Wałęsa: komputera nie sposób popsuć

Polska

Aktualizacja:
TVN24Rozmowa przez Skype'a? Proszę bardzo...

- Dziś ten, kto nie potrafi obsługiwać komputera jest analfabetą, a ja staram się nadążać za nowymi technologiami - powiedział Lech Wałęsa w niecodziennym, bo przeprowadzonym przez internetowy komunikator, wywiadzie dla TVN24.

"Kiedyś było prościej"TVN24

Były prezydent rozmawiał z Jakubem Poradą przez internetowy komunikator OnetSkype.

Lech Wałęsa przyznał, że Internetem i jego możliwościami zainteresował się dopiero po zakończeniu prezydentury, teraz jednak stara się wykorzystywać dostępne dla niego możliwości Internetu.

Lech Wałęsa ma do swojej dyspozycji trzy komputery. – Ale wy [TVN24] jesteście ważni, więc dwa mam wyłączone – żartobliwym tonem stwierdził były prezydent.

- Dzisiaj ten, kto nie potrafi obsługiwać komputera, jest analfabetą – uważa Wałęsa. Jego zdaniem, trzeba z Internetu korzystać. – Też mi się wydawało, że komputer to nie jest rozwiązanie dla mojego pokolenia, ale zmieniłem zdanie. Przed lotem do Japonii, który miał trwać 14 godzin, koledzy kupili mi mały komputer, żebym się nie nudził. Okazało się, że nie można tego popsuć! – opowiadał były prezydent. – Komputer zawsze można zresetować i wrócić do poprzednich ustawień – dodał.

Były prezydent przyznaje, że komputer ułatwia życie. – Kiedy pisało się jeszcze na maszynach do pisania, cały pokój zarzucony był kartkami, a teraz nie ma takiego problemu, zawsze można cofnąć – uważa.

"Umiem się wyłączyć"

- Umie się pan wyłączyć? Kiedy pracuję, to pracuję, kiedy jestem ojcem, to jestem ojcem, a kiedy kochankiem, to kochankiem. Lech Wałęsa w rozmowie przez komunikator Skype

Jego zdaniem, „kiedyś wszystko było prostsze”. – Były tylko dwa programy w telewizji, a teraz nie wiadomo, co wybrać – powiedział. Wirtualna rzeczywistość nie zasłania mu jednak realnego świata i nauczył się wyłączać komputer. – Kiedy pracuję, to pracuję, kiedy jestem ojcem, to jestem ojcem, a kiedy kochankiem, to kochankiem – dodał.

Były prezydent mówił też o "netykiecie". Przyznał, że kilkakrotnie ktoś się pod niego podszywał. – I to tak udanie, że wzięli go za mnie i nie chcieli uwierzyć, że to ja jestem prawdziwym Wałęsą – stwierdził. Dodał, że spotyka się z niekulturalnymi zachowaniami innych użytkowników sieci, ale sam stara się być uczciwy. – Na razie jeszcze nie przegrałem żadnego wirtualnego pojedynku. – zaznacza.

Żona czy komputer?

Kiedyś wypowiedziałem takie niezręczne zdanie, że zamieniłem żonę na komputer i Danka nie chce mi teraz wybaczyć Lech Wałęsa o komputerach

Żałuje tylko, że fascynacja techniką przyszła trochę za późno. – Gdybym przekonał się do komputera w okresie prezydentury, dłużej bym wszystkim głowę zawracał – wyjaśnił.

Jednak zauważa, że komputer staje się niekiedy powodem kłótni z żoną. – Chciałaby, żebym więcej czasu z nią spędzał – wyznaje. – Kiedyś wypowiedziałem takie niezręczne zdanie, że zamieniłem żonę na komputer i Danka nie chce mi teraz wybaczyć – skwitował z uśmiechem prezydent.

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24