Burza wokół wpisu Ochotniczych Hufców Pracy. MRiPS: grafika była niefortunna

pap_20160115_0KL
Zarobki. Od tej kwoty zaczyna się bogactwo
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wojciech Pacewicz/PAP
Komenda Główna Ochotniczych Hufców Pracy (OHP) usunęła z mediów społecznościowych kontrowersyjną grafikę po fali krytyki ze strony internautów i polityków, w tym posła partii Razem Adriana Zandberga. Wpis został uznany za stygmatyzujący wobec osób, które jeszcze nie rozpoczęły kariery zawodowej. Do sprawy odniosło się także Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Grafika opublikowana przez OHP szybko stała się przedmiotem gorącej dyskusji w sieci. Organizacja przedstawiła w niej wyraźny podział na to, co jest "klasą", a co "obciachem", promując pracę zarobkową wśród nastolatków jako właściwą i pożądaną postawę.

Według wpisu do "klasy" należą: posiadanie własnej wypłaty, zdobywanie doświadczenia zawodowego i branie odpowiedzialności za swoje życie. Z kolei "obciachem" miało być wydawanie kieszonkowego od rodziców bez planów, by to zmienić, brak konkretnych planów na przyszłość, puste CV oraz trzymanie się przestarzałych poglądów sprzed trzech dekad.

Wpis OHP w mediach społecznościowych
Wpis OHP w mediach społecznościowych
Źródło zdjęcia: X

Forma przekazu spotkała się z szeroką krytyką. Wielu internautów zarzuciło instytucji stygmatyzowanie młodych ludzi skupionych na nauce oraz promowanie pracy za niskie stawki kosztem ich rozwoju i odpoczynku.

Zandberg krytycznie o wpisie

"Porąbało was w tym rządzie? Państwowa instytucja zajmuje się atakowaniem SZESNASTOLATKÓW za to, że nie pracują zarobkowo?" - pytał we wpisie skierowanym do Agnieszki Dziemianowicz-Bąk poseł Razem Adrian Zandberg.

Po fali negatywnych reakcji i zarzutach o "moralizowanie w złym stylu" OHP usunęły kontrowersyjny post i opublikowały oświadczenie, w którym przeprosiły za jego formę.

OHP przepraszają za wpis

W komunikacie instytucja poinformowała, że "w związku z dyskusją wokół ostatniej grafiki informacyjno-rekrutacyjnej" zdecydowała się ją usunąć. Jak wyjaśniono, uproszczona forma wizualna oraz niefortunny dobór słów, w tym użycie określenia "obciach", wywołały falę komentarzy, a sam przekaz został - jak oceniono - "opacznie zinterpretowany".

"Chcemy to podkreślić z całą stanowczością: wywołana w przestrzeni publicznej dyskusja poszła w całkowicie odwrotnym kierunku niż intencje i rzeczywiste zamiary Ochotniczych Hufców Pracy. Nasz przekaz został opacznie zinterpretowany w sposób, który uderza w fundamenty naszej codziennej misji. Wszystkich, którzy poczuli się dotknięci lub urażeni formą tej publikacji – najmocniej przepraszamy" - napisały OHP.

"Naszym celem nigdy nie było, nie jest i nie będzie stygmatyzowanie młodzieży ani promowanie rzekomego 'kultu wyzysku'. Przypisywanie OHP intencji promowania patologii współczesnego rynku pracy stoi w całkowitej sprzeczności z faktami. Misją naszej instytucji jest systemowa ochrona młodych ludzi przed wykluczeniem społecznym, bezrobociem oraz biernością zawodową, a nie traktowanie ich jako taniej siły roboczej, co sugerowało wielu komentujących post!" - czytamy.

Podkreślono również, że OHP "odchodzą od przestarzałego modelu opiekuńczego", skupiając się na rozwoju kapitału ludzkiego i tworzeniu "nowoczesnej trampoliny do kariery w dobie gospodarki 4.0".

Na zakończenie instytucja zaznaczyła, że jest "nowoczesną i profesjonalną organizacją rynku pracy" i zaapelowała, by jej działalność oceniano przez pryzmat realnych działań, a nie jednej niefortunnej publikacji.

"Traktujemy tę sytuację jako ważną lekcję"

OHP w komentarzu przesłanym redakcji biznesowej tvn24.pl podkreśliły, że głównym celem publikacji było zwrócenie uwagi młodych osób oraz ich rodziców i opiekunów na ofertę Ochotniczych Hufców Pracy.

"Komunikat był elementem działań informacyjno-rekrutacyjnych i miał pokazać OHP jako miejsce, w którym młody człowiek może rozwijać kompetencje oraz bezpiecznie przygotowywać się do wejścia na rynek pracy" - czytamy.

Jednocześnie OHP przyznały, że forma grafiki i użyte sformułowania były niefortunne. Instytucja zaznaczyła, że rozumie zarzuty dotyczące możliwego stygmatyzowania młodzieży, która w wieku 16 lat skupia się przede wszystkim na nauce, a nie na pracy zarobkowej.

OHP podkreśliły również, że nie uważają, iż szesnastolatek powinien mieć doświadczenie zawodowe, ani że brak pracy czy "puste CV" w tym wieku jest powodem do wstydu. - Żaden młody człowiek nie powinien być zawstydzany z tego powodu - przekazano.

Jak dodano, intencją publikacji nie było wywieranie presji na młodzież ani wartościowanie młodych ludzi przez pryzmat aktywności zawodowej. Misją OHP jest wspieranie młodzieży, szczególnie tej znajdującej się w trudniejszej sytuacji edukacyjnej, społecznej lub zawodowej. Instytucja przypomniała, że jej zadaniem jest pomoc w ukończeniu szkoły, zdobyciu zawodu, rozwijaniu kompetencji i wzmacnianiu samodzielności.

Po pojawieniu się krytycznych głosów grafika została usunięta, a osoby, które poczuły się dotknięte jej formą, przeproszono. "Traktujemy tę sytuację jako ważną lekcję komunikacyjną" - przyznała instytucja. OHP zapowiedziało wzmocnienie wewnętrznej weryfikacji treści publikowanych w mediach społecznościowych, szczególnie tych dotyczących tematów wrażliwych społecznie.

MRiPS: grafika była niefortunna

Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej w komentarzu przesłanym redakcji biznesowej tvn24.pl przyznało, że "grafika, która pojawiła się na mediach społecznościowych Komendy Głównej OHP była niefortunna, a jej treść nie jest zgodna z misją OHP, dlatego też została usunięta przez samą instytucję".

"Żaden nastolatek nie powinien być piętnowany za to, że w wieku 16 lat nie podejmuje pracy zawodowej - takie jest stanowisko Komendy Głównej OHP oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej" - przekazał resort.

Ministerstwo dodało, że Ochotnicze Hufce Pracy od lat realizują ważną misję - wspierają młodych ludzi, zwłaszcza zagrożonych wykluczeniem społecznym, w zdobyciu zawodu, ukończeniu szkoły i wejściu na rynek pracy. "Codziennie pomaga tysiącom nastolatków, którzy bez OHP zostaliby z tego rynku wypchnięci" - czytamy.

"OHP wyciąga z tej sytuacji wnioski. Sednem pracy tej instytucji są i pozostaną konkretni młodzi ludzie, którym daje szansę" - podsumowało MRiPS.

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: