MON zaczął zakupy systemu Narew. Jak działa system obrony powietrznej?

Źródło:
tvn24.pl
Błaszczak: widzimy, jak ważną rolę odgrywa w procesie obronnym możliwość obrony przeciwpowietrznej, przeciwlotniczej
Błaszczak: widzimy, jak ważną rolę odgrywa w procesie obronnym możliwość obrony przeciwpowietrznej, przeciwlotniczej TVN24
wideo 2/4
Błaszczak: widzimy, jak ważną rolę odgrywa w procesie obronnym możliwość obrony przeciwpowietrznej, przeciwlotniczej TVN24

Pod koniec września Wojsku Polskiemu ma zostać dostarczona pierwsza jednostka ogniowa systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew. Nie będzie jeszcze w docelowej konfiguracji, ale będzie mogła zwalczać cele powietrzne w odległości do 25 kilometrów. Narew to owoc współpracy Polskiej Grupy Zbrojeniowej i brytyjskiej odnogi koncernu MBDA.

Umowę między konsorcjum pod wodzą PGZ a Agencją Uzbrojenia MON na dwie jednostki ogniowe publicznie zatwierdził w czwartek minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. – To rekord świata, jeżeli chodzi o przyspieszenie dostaw – mówił szef MON. Pierwszy jednostka ogniowa w Wojsku Polskim ma zostać dostarczona do końca września, druga – na przełomie 2022 i 2023 roku.

Czytaj więcej: System rakietowy Narew trafi na wyposażenie wojska. "Rekord świata, jeżeli chodzi o przyspieszenie dostaw" >>>

Dwie jednostki ogniowe będą się składały na pierwszą baterię systemu Narew w Wojsku Polskim. Docelowo Ministerstwo Obrony Narodowej chce pozyskać 23 takie zestawy dla Sił Powietrznych, Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej.

Umowa przewiduje, że każda jednostka ogniowa będzie składała się z mobilnego radaru Soła polskiej produkcji, polskich urządzeń kierowania ogniem, pojazdów transportowo-załadowczych na podwoziu Jelcza, trzech brytyjskich wyrzutni iLauncher, również na podwoziu Jelcza oraz brytyjskich pocisków CAMM o zasięgu do 25 kilometrów. Przewidziano także pakiet szkoleniowy, logistyczny oraz wsparcie wykonawcy w eksploatacji sprzętu.

Zdolna do przerzutu stacja radiolokacyjna SołaPGZ S.A.

MON nie podało, ile pocisków kupuje, ograniczając się jedynie do informacji, że liczba jest odpowiednia. Resort nie poinformował także o wartości zatwierdzonej w czwartek umowy. Według informacji tvn24.pl ze źródeł nieoficjalnych cena mieści się w przedziale między 1,5 a 2 miliardy złotych.

MON podkreśla natomiast, że taka konfiguracja nie jest docelowa. Pozwoli natomiast w krótkim czasie wprowadzić na uzbrojenie systemy rakietowe krótkiego zasięgu, które mogą zwalczać wiele celów jednocześnie. Takiej zdolności Wojsko Polskie do tej pory nie miało.

Dlaczego Narew?

Obronę powietrzną buduje się warstwami, łącząc uzbrojenie o zróżnicowanym zasięgu. Dzięki temu, jeżeli przeciwnik – samolot, śmigłowiec, bezzałogowiec lub pocisk rakietowy – uniknie strącenia przez systemy o najdalszym zasięgu, na bliższych dystansach mogą próbować go zniszczyć kolejne rakiety lub artyleria. Można też dobierać odpowiednie uzbrojenie do danego celu i na przykład niekoniecznie strzelać zaawansowaną rakietą za kilka milionów dolarów do łatwego do strącenia drona rozpoznawczego, który sam w sobie nie stanowi bezpośredniego zagrożenia.

Systemom tworzącym kolejne warstwy obrony powietrznej Wojsko Polskie nadało kryptonimy wywodzące się od nazw rzek. Narew oznacza krótki zasięg, maksymalnie kilkadziesiąt kilometrów. To środkowa z trzech warstw budowanej obecnie obrony powietrznej. Średni zasięg – w polskich warunkach najdalszy – czyli nawet powyżej 100 kilometrów to program Wisła. Tutaj w 2018 roku MON kupiło dwie baterie amerykańskiego systemu rakietowego Patriot z terminem dostawy do końca 2022 roku. W czerwcu rozpoczną się odbiory pierwszych elementów.

Tamta umowa była warta 4,75 miliarda dolarów, czyli najwięcej w historii zakupów uzbrojenia przez Polskę. Pozwoliła na zakup dwóch z planowanych ośmiu baterii, pozyskanie pozostałych jest obecnie odłożone na bliżej nieokreśloną przyszłość. Zakupione Patrioty, łącznie cztery jednostki ogniowe (po dwie w baterii - tak jak w Narwi), pozwolą na pełną ochronę jednego strategicznego obiektu, na przykład stolicy, i - częściowo - jeszcze jednego. To daje wyobrażenie, jak drogie są współczesne systemy obrony powietrznej.

Jak działa system obrony powietrznej Patriot? >>>

Poniżej Wisły i Narwi, na najniższym piętrze polskiej obrony powietrznej są systemy bardzo krótkiego zasięgu, do kilku kilometrów, nie tylko rakietowe, ale też artyleryjskie. To na przykład rakietowy Poprad, czyli opancerzony samochód terenowy z własną głowicą do obserwacji i celowania oraz czterema wyrzutniami rakiet, albo Pilica, czyli zestaw z rakietami oraz z działkiem, umieszczony na ciężarówce i przeznaczony przede wszystkim do ochrony własnych baz lotniczych.

Muzeum techniki sowieckiej

I Popray, i Pilice są już dostarczane Wojsku Polskiemu, ale i tak dysponuje ono ograniczonymi możliwościami w zakresie obrony powietrznej. Jej modernizacja jest w zgodnej opinii ekspertów najpilniejszym wyzwaniem, jakie stoi przed siłami zbrojnymi.

Najlepiej jest w warstwie najniższej, gdzie polska nauka i przemysł opracowały własne rakiety Grom i Piorun (początkowo Grom-M), których ewolucja rozpoczęła się jeszcze od modernizacji sowieckiej Igły. Dziś Polska jest jednym z kilku państw na świecie, które produkują własne rakiety przeciwlotnicze, które mogą być przenoszone i odpalane z ramienia przez pojedynczego żołnierza bez potrzeby rozstawienia wyrzutni. Bliżej nieokreślona partia Piorunów została w tym roku wysłana na Ukrainę, gdzie w trakcie rosyjskiej inwazji zebrała pozytywne recenzje. To właśnie Gromy i Pioruny są rakietami używanymi przez zestawy takie jak Poprad i Pilica.

W wyższych warstwach obrony powietrznej mamy jednak systemy pamiętające jeszcze Związek Sowiecki i to w dodatku niebędące jego szczytowym osiągnięciem. To na przykład dobiegający kresu swej wytrzymałości technicznej, nigdy niemodernizowany zestaw S-200 Wega oraz systemy S-125 Newa, zmodernizowane w pierwszej dekadzie lat 2000. do wersji Newa-SC, czyli sieciocentrycznej. Wojska Lądowe dysponują natomiast rakietowymi systemami Kub i Osa, również pochodzącymi z ZSRR. W latach 80. XX wieku pogrążona w kryzysie gospodarczym PRL nie zdecydowała się na przykład na zakup zestawów S-300, wtedy najnowocześniejszych w sowieckim arsenale. To właśnie S-300 były najbardziej zaawansowanymi systemami ukraińskiej obrony powietrznej przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji 24 lutego. Ostatnio Słowacja przyznała, że przekazała Ukrainie swoje S-300.

Słowacja dostarczyła system S-300 na Ukrainę. Joe Biden: przemieścimy na Słowację system Patriot >>>

Ile celów jednocześnie może zwalczać Narew?

Największym mankamentem zestawów, które posiada Wojsko Polskie, jest jeden kanał celowania. Krótko mówiąc, w tym samym czasie mogą one śledzić i naprowadzać pociski na jeden cel. Problem zaczyna się, gdy na niebie są na przykład dwa samoloty przeciwnika, tym bardziej że w lotnictwie zadania zwykle wykonuje się zadania co najmniej parą statków powietrznych. W dodatku posowieckie systemu mają ograniczoną mobilność – o ile mogą jeszcze przemieszczać się o własnych siłach, to na przykład Newy przed strzelaniem trzeba podłączyć do wspólnego generatora prądu, co zajmuje czas.

W Narwi każdy pocisk CAMM to osobny kanał celowania. MON w podpisanym właśnie kontrakcie kupuje dwie jednostki ogniowe. W każdej będą po trzy wyrzutnie, a na każdej wyrzutni po osiem pocisków. Oznacza to, że jedna jednostka ogniowa będzie mogła w tym samym czasie namierzać i zwalczać do 24 celów powietrznych.

Barbarzyństwo i głupota, czyli dlaczego nad Ukrainą rosyjskie lotnictwo działa tak jak w Syrii >>>

W każdej jednostce ogniowej będzie też mobilny radar Soła, urządzenia kierowania ogniem polskiej produkcji i pojazdy transportowo-załadowcze. Te ostatnie, jak i wyrzutnie, które nazywają się iLauncher, zostaną zbudowane na podwoziu marki Jelcz. Orężem Narwi będą natomiast pociski CAMM o zasięgu do 25 kilometrów produkowane przez brytyjską odnogę europejskiego domu rakietowego MBDA.

Wyrzutnia rakiet CAMM iLauncher na podwoziu JelczaPGZ S.A.

Jeszcze w tym roku pierwsze strzelanie na poligonie

Agencja Uzbrojenia MON potwierdziła w czwartek, że jeszcze w tym roku planowane jest pierwsze strzelanie ogniowe Narwi na poligonie. W rozmowie z tvn24.pl zwraca na to uwagę pułkownik rezerwy Robert Stachurski, były szef obrony powietrznej w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych, dziś prezes Agencji Bezpieczeństwa Partner, którego zdaniem pierwsze dwa zestawy będą typowo szkoleniowe. – Zapis o wsparciu wykonawcy w komunikacie MON odbieram jako zapowiedź testowania zestawów na poligonie, być może nawet ćwiczebnych strzelań, ale nie spodziewam się, żeby oba zestawy zostały włączone do osłony polskiego nieba – mówi pułkownik Stachurski. – Muszę tylko postawić pytanie, czy ktokolwiek będzie słuchał żołnierzy, jeżeli będzie coś nie tak. Z doświadczenia wiem, że nieraz żołnierzy nie słuchano – dodaje.

– Moim zdaniem połączenie radaru i pocisku jest dobre, ale produkcja Soły, która ma zasięg wykrywania do 60 kilometrów, została zakończona w 2015 roku na kilku egzemplarzach. Dowodziłem na ćwiczeniach zgrupowaniami, które miały Soły. One nie do końca spełniały swoją rolę, były też awaryjne. PIT-Radwar ma już nową stację radiolokacyjną Bystra o zasięgu wykrycia do 80 kilometrów – mówi pułkownik.

MON w swoim komunikacie podkreśla, że to nie jest docelowa konfiguracja Narwi. W przyszłości sercem zestawów mają być polskie radary Sajna, nad którymi prace wciąż się toczą. Cele powietrzne mają zwalczać nie tylko pociski CAMM, ale i dopiero opracowywane CAMM-ER, o wydłużonym zasięgu (ang. Extended Range) do 45 kilometrów. Celem MON i PGZ jest wytwarzanie tych rakiet w kraju.

Pocisk CAMM-ER podczas testówmbda-systems.com

Początek Narwi

Rodzina pocisków CAMM ma w przyszłości stanowić także uzbrojenie przeciwlotnicze fregat rakietowych typu Miecznik, które MON również zamierza pozyskać przy znacznym udziale przemysłu brytyjskiego. Z kolei systemy Narew i Wisła mają ze sobą współpracować, dzięki wspólnemu systemowi dowodzenia. Na razie Patrioty zakupione w ramach Wisły będą miały amerykański system IBCS, w Narwi mowa jest o polskim systemie.

Zatwierdzona w czwartek umowa to wciąż dopiero jeden z pierwszych etapów programu Narew. Pierwszą umowę ramową w programie, między MON a konsorcjum pod wodzą PGZ, podpisano we wrześniu 2021 roku. W listopadzie została podpisana pierwsza umowa wykonawcza, która dotyczyła zarządzania projektem. W tym samym miesiącu zapadła decyzja o polsko-brytyjskiej współpracy w programie Narew, a ówczesny Inspektorat Uzbrojenia MON zarekomendował pociski CAMM. Resort obrony zamierza w programie Narew podpisać kilkanaście umów wykonawczych, ostatnią do końca 2023 roku.

Docelowo program Narew ma przynieść wojsku 23 zestawy (baterie, w każdej dwie jednostki ogniowe) obrony powietrznej krótkiego zasięgu, a przemysłowi obronnemu – dostawę technologii, których obecnie nie posiada.

Konsorcjum PGZ-Narew, którego liderem jest Polska Grupa Zbrojeniowa, tworzą także należące do niej spółki: Huta Stalowa Wola, Jelcz, MESKO, Ośrodek Badawczo Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej, PCO, PIT-RADWAR, Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia, Wojskowe Zakłady Elektroniczne oraz Zakłady Mechaniczne Tarnów.

Autorka/Autor:Rafał Lesiecki

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: mbda-systems.com

Pozostałe wiadomości

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed burzami w sobotę w całym kraju. Dla części trzech województw po południu podniesiono stopień ostrzeżeń. Prognozowane są bardzo silne opady deszczu.

Groźne godziny. IMGW podnosi stopień ostrzeżeń w kilku regionach

Groźne godziny. IMGW podnosi stopień ostrzeżeń w kilku regionach

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Gdzie jest burza? W sobotę 25.05 nad Polską w kolejnych miejscach pojawiają się wyładowania atmosferyczne. Najsilniejsze burze przechodzą na południu kraju. Intensywnie pada i silnie wieje. Śledź aktualną sytuację pogodową na tvnmeteo.pl.

Gdzie jest burza? Trzy fronty nad Polską, grzmi w kolejnych miejscach

Gdzie jest burza? Trzy fronty nad Polską, grzmi w kolejnych miejscach

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl

Mówisz Ciechocinek, myślisz sanatorium. I wieczorne dancingi. I choć do niewielkiego uzdrowiska wciąż zjeżdżają się kuracjusze, to demografia i ekonomia mocno dają o sobie znać. Młodzi wyjeżdżają, miasteczko gwałtownie się starzeje i ma coraz mniej pieniędzy na inwestycje. Perełka Kujawsko-Pomorskiego jest na zakręcie.

Znane uzdrowisko się wyludnia, "młodych nic tu nie trzyma"

Znane uzdrowisko się wyludnia, "młodych nic tu nie trzyma"

Źródło:
tvn24.pl

Najpierw była KrakChemia, a potem słynne już na całą Polskę Delikatesy Alma. W swoim czasie były synonimem luksusu. To już jednak przeszłość. Ostatni sklep pod tą marką, ale prowadzony już przed inną spółkę, został zamknięty. Historia zakończyła się tam, gdzie się zaczęła, czyli w Krakowie.

Były synonimem luksusu, ich historia zakończyła się tam, gdzie się zaczęła

Były synonimem luksusu, ich historia zakończyła się tam, gdzie się zaczęła

Źródło:
tvn24.pl / lovekrakow.pl / Gazeta Wyborcza

Z Tajlandii przylecieli do Londynu, gdzie mieli spędzić dwa dni i wrócić do Polski, ale nie dotarli do domu. Sprawa już się wyjaśniła, a miejsce przebywania małżeństwa zostało ustalone.

Wracali z Tajlandii, ślad urwał się w Londynie. Sprawa jest już wyjaśniona

Wracali z Tajlandii, ślad urwał się w Londynie. Sprawa jest już wyjaśniona

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl
Giną bez śladu albo giną, bo nie chcą już żyć

Giną bez śladu albo giną, bo nie chcą już żyć

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Saudi Aramco, który nabył 30 procent udziałów w rafinerii Lotosu, planuje emisję swoich akcji na giełdzie w Arabii Saudyjskiej - donosi Reuters. W grę wchodzi sprzedaż akcji o wartości 10 miliardów dolarów. Ma to być największa tego typu transakcja w regionie.

Arabski współwłaściciel Rafinerii Gdańskiej idzie pod młotek

Arabski współwłaściciel Rafinerii Gdańskiej idzie pod młotek

Źródło:
Reuters, tvn24.pl

Rodzina, przyjaciele i fani pożegnali w Krakowie Jana A. P. Kaczmarka. Wybitny kompozytor spoczął na Cmentarzu Rakowickim. - Jego śmierć to dotkliwa strata dla polskiej kultury - powiedziała podczas uroczystości pogrzebowych ministra kultury Hanna Wróblewska.

Ostatnie pożegnanie Jana A. P. Kaczmarka

Ostatnie pożegnanie Jana A. P. Kaczmarka

Źródło:
PAP

Policja wie już, czyje ciało znaleziono 11 kwietnia w zaroślach przy ulicy Lubelskiej w Rzeszowie (Podkarpacie). Do komendy zgłosiła się osoba, która pomogła w ustaleniu tożsamości zmarłej kobiety.

Przełom w sprawie ciała kobiety znalezionego w zaroślach

Przełom w sprawie ciała kobiety znalezionego w zaroślach

Źródło:
tvn24.pl

Policja zatrzymała w piątek 22-letniego strażaka, podejrzanego o wzniecenie w lutym tego roku niszczycielskiego pożaru w regionie Valparaiso - przekazał chilisjski dziennik "La Tercera". W wyniku żywiołu zginęło 137 osób, a 16 tysięcy zostało poszkodowanych.

Strażak zatrzymany za wzniecenie pożaru

Strażak zatrzymany za wzniecenie pożaru

Źródło:
PAP, La Tercera
Uzna pani śmierć syna. Pomniczek postawi

Uzna pani śmierć syna. Pomniczek postawi

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Został nam już tylko tydzień do Bożego Ciała - w Polsce dnia wolnego od pracy. Rodacy często korzystają w tym czasie z przedłużonego weekendu. Jak donosi HREIT jest to cenowo zdecydowanie lepsza okazja niż w tak zwaną majówkę i czas wakacji.

Drugi długi weekend w maju. Ile trzeba zapłacić za wyjazd?

Drugi długi weekend w maju. Ile trzeba zapłacić za wyjazd?

Źródło:
tvn24.pl

Gdyby policzyć z iloma partiami w czasie swoich karier byli związani Jacek Kurski i Adam Bielan, to zabrakłoby palców obu rąk. Jednak dłoń, już po raz kolejny, wyciąga do nich Jarosław Kaczyński. To właśnie jego ugrupowanie stanowi najważniejszą pozycję w politycznych życiorysach Kurskiego i Bielana. Obaj kandydują teraz w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a sam prezes PiS określa ich jako "żołnierzy", którzy potrafią być "twardzi, nawet bezwzględni".

"Żołnierze" Kaczyńskiego. Co tym razem mu przyniosą?

"Żołnierze" Kaczyńskiego. Co tym razem mu przyniosą?

Źródło:
tvn24.pl

"Upadek stulecia? 35 lat temu zostać wybranym przez naród senatorem 'Solidarności', skończyć jako ojciec chrzestny ziobrowego Funduszu Solidarności. Trudno upaść niżej, Jarosławie" - napisał w sobotę premier Donald Tusk na platformie X. - Jestem zdecydowanie przeceniany. Żadnym ojcem nie jestem - odpowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. W środę były dyrektor departamentu Funduszu Sprawiedliwości opowiadał o nieprawidłowościach w przyznawaniu milionowych dofinansowań z tego funduszu.

Donald Tusk do Jarosława Kaczyńskiego: trudno upaść niżej, Jarosławie. Prezes PiS odpowiada

Donald Tusk do Jarosława Kaczyńskiego: trudno upaść niżej, Jarosławie. Prezes PiS odpowiada

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Nie sądzę, żeby pan Obajtek unikał wezwania na komisję. Być może nieskutecznie zostało ono doręczone. Mogę powiedzieć, że go widzę wszędzie na Podkarpaciu. Prowadzi bardzo czynną, bardzo aktywną kampanię - powiedział były premier Mateusz Morawiecki. Wczoraj policja informowała, że kilkakrotnie podjęła próby doręczenia wezwania do stawienia się na komisji wizowej, ale nie zastano go pod różnymi adresami.

Gdzie jest Daniel Obajtek? Morawiecki "widzi go wszędzie na Podkarpaciu"

Gdzie jest Daniel Obajtek? Morawiecki "widzi go wszędzie na Podkarpaciu"

Źródło:
TVN24

Ominął samochód, którego kierowca zatrzymał się przed przejściem dla pieszych i przejechał tuż przed kobietą. Policja, ku przestrodze, opublikowała nagranie tego "rażącego wykroczenia w ruchu drogowym".

Wymijał na przejściu, nie ustąpił pierwszeństwa pieszej

Wymijał na przejściu, nie ustąpił pierwszeństwa pieszej

Źródło:
tvn24.pl/KWP Kraków

Policjant w czasie wolnym od służby zauważył kierowcę taksówki, który jechał slalomem. Zajechał mu drogę, by powstrzymać go od dalszej jazdy. Kierowca udawał, że źle się czuje. Badanie wykazało jednak, że był pod wpływem narkotyków.

Zajechał mu drogę, by go zatrzymać

Zajechał mu drogę, by go zatrzymać

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Zakopane staje coraz bardziej popularne wśród arabskich turystów. Liczba rezerwacji w maju wzrosła o 20 procent w porównaniu do ubiegłego roku - donosi Tatrzańska Izba Gospodarcza. Informuje również, że ceny za noclegi na Podhalu są na podobnym poziomie do tych zeszłorocznych.

Szturm arabskich turystów w Zakopanem. "Są w stanie dopłacić więcej"

Szturm arabskich turystów w Zakopanem. "Są w stanie dopłacić więcej"

Źródło:
PAP

Jak zobaczyłam ten rachunek, to myślałam, że zera mi się mieszają. Nie prowadzimy huty szkła, a małą rodzinną firmę - mówi w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl Małgorzata Piekarz z jeleniogórskiej firmy Nova Market, która w styczniu dostała rachunek za gaz na 45 tysięcy złotych. Antoni Pyzik w w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku faktury miał na prawie 50 tysięcy złotych, mimo że zdecydował się na początku roku zamknąć "Zajazd na Wzgórzu" w Moszczenicy. - Zapłaciłem, bo musiałem - opowiada.

Dostali rachunek za gaz na ponad 45 tysięcy złotych. "Takie sytuacje niszczą ludzi"

Dostali rachunek za gaz na ponad 45 tysięcy złotych. "Takie sytuacje niszczą ludzi"

Źródło:
tvn24.pl

Polski Fundusz Rozwoju wzywa firmy do zwrotu środków, które otrzymały w ramach tarcz antykryzysowych, ale nie ujawnia przyczyn, bo... są tajne. - Państwo stosuje zasadę domniemania winy przedsiębiorcy zamiast zasady domniemania uczciwości - mówi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz.

Dostają wezwania do zwrotu pieniędzy. "Zostaliśmy oszukani i skrzywdzeni"

Dostają wezwania do zwrotu pieniędzy. "Zostaliśmy oszukani i skrzywdzeni"

Źródło:
tvn24.pl

Ministerstwo rodziny chce, aby płaca minimalna zmierzała do 60 procent przeciętnego wynagrodzenia i zapowiada projekt w tej sprawie. Jak wylicza Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, w warunkach 2025 roku to oznaczałoby podwyżkę o 850 złotych do poziomu 5150 złotych brutto. "No to przedsiębiorcy muszą zapiąć pasy" - skomentował Sławomir Dudek, prezes i założyciel Instytutu Finansów Publicznych.

Burza w sprawie w płacy minimalnej. "Tsunami"

Burza w sprawie w płacy minimalnej. "Tsunami"

Źródło:
tvn24.pl
Radosław Sikorski: jestem świadkiem tego, że PiS mizia się z niemieckimi nacjonalistami

Radosław Sikorski: jestem świadkiem tego, że PiS mizia się z niemieckimi nacjonalistami

Źródło:
TVN24

Opublikowano nowe taśmy z rozmowy Tomasza Mraza i Marcina Romanowskiego. Nagrania ujawnione przez TVP Info potwierdzają nasze ustalenia o nieprawidłowościach dotyczących dofinansowań dla fundacji Profeto, które opisaliśmy już w lutym w tvn24.pl. Nagrania mają potwierdzać, że Mraz relacjonował Romanowskiemu rozmowę z "księdzem Profeto", który zapewniał go, że "jak coś będzie nie tak, to szef zapewni osłonę". Romanowski miał odpowiedzieć, że mimo wątpliwości "trzeba brnąć w to".

Nowe taśmy Mraza i Romanowskiego. Dotyczą Fundacji Profeto

Nowe taśmy Mraza i Romanowskiego. Dotyczą Fundacji Profeto

Źródło:
TVP Info

"Nagranie polityków Suwerennej Polski z prokuratorem na telefon jest prawdziwe" - przekazał poseł klubu Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński. Opublikował również odmowę przyjęcia przez prokuraturę jego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Zbigniewa Ziobrę.

Witold Zembaczyński: nagranie z prokuratorem jest prawdziwe. Poseł pokazał dokument

Witold Zembaczyński: nagranie z prokuratorem jest prawdziwe. Poseł pokazał dokument

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Afera z Funduszem Sprawiedliwości czy to, w jaki sposób panowie i panie z Suwerennej Polski obsiedli Lasy Polskie, to już chyba się tak do opinii publicznej przedostało, że myślę, że to jest koniec tej partii - mówiła posłanka i wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic o Suwerennej Polsce. Przyznała, że chciałaby, żeby "społeczeństwo miało absolutną pełną wiedzę, jak wyglądają te wszystkie złe praktyki, do których się dopuszczają politycy, którzy mają poczucie, że są bezkarni".

Kucharska-Dziedzic: myślę, że to koniec partii Suwerenna Polska

Kucharska-Dziedzic: myślę, że to koniec partii Suwerenna Polska

Źródło:
TVN24
"Myślicie, że was to nie dotyczy? Cóż, szumowiny…"

"Myślicie, że was to nie dotyczy? Cóż, szumowiny…"

Źródło:
tvn24.pl
Premium
Ludzie Ziobry i afera Funduszu Sprawiedliwości. Kto jest kim?

Ludzie Ziobry i afera Funduszu Sprawiedliwości. Kto jest kim?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Media lokalne - choć pełnią ważną funkcję - coraz częściej wypierane są przez platformy cyfrowe. - Mamy coraz większe koszty funkcjonowania, a coraz mniejsze przychody. Może się okazać, że niedługo znikniemy z krajobrazu Polski - powiedział na antenie TVN24 Adrian Krzanowski, wydawca portalu Krosno24.pl.

Informują, integrują i patrzą lokalnej władzy na ręce. Bez wsparcia mogą zniknąć

Informują, integrują i patrzą lokalnej władzy na ręce. Bez wsparcia mogą zniknąć

Źródło:
TVN24

"Zwracamy się do Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz jej Członków z wnioskiem o niezwłoczne podjęcie działań zmierzających do wydania decyzji o przedłużeniu koncesji na rozpowszechnianie programu TVN Style" - apeluje Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji. Z kolei Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej dodaje, że "ze względu na poruszaną w ramach treści dostępnych w programie TVN Style tematykę oraz jego popularność, dostępność tego programu jest pożądana przez abonamentów i stanowi o ich atrakcyjności".

Brak koncesji dla kanału TVN Style. Organizacje medialne apelują do KRRiT

Brak koncesji dla kanału TVN Style. Organizacje medialne apelują do KRRiT

Źródło:
tvn24.pl

Zarząd TVN SA wydał w czwartek oświadczenie w sprawie działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Oświadczenie zarządu TVN SA w sprawie działań KRRiT 

Oświadczenie zarządu TVN SA w sprawie działań KRRiT 

Źródło:
tvn24.pl

Mark Brzezinski, ambasador USA w Polsce, odniósł się do działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która ciągle nie podjęła decyzji o przedłużeniu koncesji kanału TVN Style. Napisał, że "oświadczenie KRRiT, kwestionujące zasadność prowadzenia działalności w Polsce przez amerykańską firmę, podważa nasze wspólne wartości, dwustronne interesy i praworządność".

Brzezinski: oświadczenie KRRiT podważa nasze wspólne wartości

Brzezinski: oświadczenie KRRiT podważa nasze wspólne wartości

Źródło:
tvn24.pl
Pudełko po butach w rozmiarze 35

Pudełko po butach w rozmiarze 35

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Dwóch policjantów z Inowrocławia usłyszało zarzuty po śmierci 27-latka, wobec którego w środę, w trakcie interwencji, użyli paralizatora. Zostali zwolnieni z policji, a sąd ich tymczasowo aresztował.

Nie żyje mężczyzna rażony paralizatorem. Policjanci usłyszeli zarzuty i zostali aresztowani

Nie żyje mężczyzna rażony paralizatorem. Policjanci usłyszeli zarzuty i zostali aresztowani

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Anna Hernik jest laureatką nagrody internautów tegorocznego konkursu Grand Press Photo. Fotografka w jednym kadrze uchwyciła życie swoje, ale też innych rodzin, które, tak jak ona, mierzą się z glejakiem. To wyjątkowo złośliwy nowotwór mózgu. Ponad rok temu diagnozę usłyszał mąż pani Anny. 

Cała rodzina mierzy się z chorobą taty. Zdjęcie Anny Hernik zachwyciło internautów

Cała rodzina mierzy się z chorobą taty. Zdjęcie Anny Hernik zachwyciło internautów

Źródło:
Fakty po Południu TVN24