Spotkanie prezydenta z generałami. Szef MON reaguje

Zrzut ekranu 2026-03-28 o 14
Kosiniak-Kamysz: lojalność generałów jest na najwyższym poziomie
Źródło: TVN24
Wszyscy oficerowie, generałowie, którzy są zapraszani do prezydenta (...) zawsze występują o zgodę do mnie, czy mogą wziąć udział w takim spotkaniu - powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując doniesienia wokół czwartkowego spotkania prezydenta z generałami. Według Onetu Pałac Prezydencki nie zapytał o zgodę bezpośrednio samego ministra.

W czwartek w Pałacu Prezydenckim doszło do spotkania Karola Nawrockiego z najważniejszymi polskimi wojskowymi, na czele z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generałem Wiesławem Kukułą, dowódcą generalnym Markiem Sokołowskim i dowódcą operacyjnym generałem Maciejem Kliszem.

Onet podał, że prezydent zwołał spotkanie bez pytania o zgodę wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Wskazał, że na pismach wysłanych do generałów przez szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego "widniała jedynie sucha adnotacja: 'do wiadomości ministra obrony'".

Co prezydent chciał "pokazać"?

Portal powołując się na rozmowy z wojskowym,i zaznaczył, że to złamanie zasady, iż w czasie pokoju wojsko podlega ministrowi, a prezydent - jako najwyższy zwierzchnik Sił Zbrojnych - wykonuje swoje konstytucyjne uprawnienia we współdziałaniu z szefem MON-u.

Według Onetu pierwsza część rozmów odbyła się w wąskim gronie w Pałacu Prezydenckim, a dopiero później, "na szybko" miało miejsce spotkanie w siedzibie BBN, w którym uczestniczył Kosiniak-Kamysz. Informator portalu zbliżony do Ministerstwa Obrony Narodowej ocenił, że "to był pokaz siły". - Prezydent chciał pokazać ministrowi, że może rozmawiać z jego podwładnymi, kiedy chce - powiedział.

Spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z generałami
Spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z generałami
Źródło: Mikołaj Bujak/KPRP

W ocenie Onetu Nawrocki zdecydował się na taki ruch również ze względu na ostatnie weto dla unijnego SAFE. Rozmówcy portalu twierdzą, że to osłabiło notowania prezydenta w środowisku wojskowym i teraz "będzie ich przeciągał na swoją stronę prośbą i groźbą". - To przecież w rękach Pałacu są awanse generalskie i nominacje na najważniejsze stanowiska w armii - powiedział Onetowi generał, który niedawno odszedł z wojska.

W jakim celu prezydent spotkał się z generałami?

W spotkaniu uczestniczył też szef BBN Sławomir Cenckiewicz, który nie ma aktualnych poświadczeń bezpieczeństwa. Według Onetu to może sprowokować pytania ze strony służb o poruszane w trakcie rozmów tematy.

Jak można przeczytać na stronie prezydenta "celem spotkania było uszczegółowienie wytycznych oraz oczekiwań dotyczących kierunków rozwoju Sił Zbrojnych RP przedstawionych przez Prezydenta RP podczas tegorocznej Odprawy Rozliczeniowo–Zadaniowej Kierownictwa Resortu Obrony Narodowej". "Prezydent omówił z dowódcami również kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego w kontekście trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie" - dodano.

Prezydent Karol Nawrocki na spotkaniu z generałami
Prezydent Karol Nawrocki na spotkaniu z generałami
Źródło: Mikołaj Bujak/KPRP

Z komunikatu Pałacu Prezydenckiego wynika, że bezpośrednio po spotkaniu prezydenta z generałami szef BBN i szef MON "przeprowadzili odprawę z kadrą dowódczą Sił Zbrojnych RP", w trakcie której "przedstawiono ocenę zagrożeń dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. Poruszono również kwestie dotyczące sytuacji międzynarodowej i jej konsekwencji dla funkcjonowania oraz bezpieczeństwa żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej Polskich Kontyngentów Wojskowych działających w regionie Bliskiego Wschodu".

Kosiniak-Kamysz: lojalność generałów jest na najwyższym poziomie

Zanim generałowie pojawili się w Pałacu Prezydenckim, sami zwrócili się do ministra obrony o zgodę. - Nikt z nas nie jest samobójcą, by iść na tego typu spotkanie bez zgody szefa MON. Ale to, co robią ludzie od prezydenta, to próba rozgrywania wojskowych i wciągania ich w wojenki polityczne. Znowu jesteśmy między wódką a zakąską, a przecież czasy są takie, że my naprawdę mamy co robić - skwitował cytowany przez Onet wysoki rangą generał.

Szef MON skomentował te doniesienia na sobotnim briefingu prasowym po posiedzeniu Rady Naczelnej PSL. - Zaproszenie zostało wystosowane do generałów i do mojej wiadomości. Generałowie zwrócili się do mnie z wnioskiem o pozwolenie, jak zawsze to robią, przekazują informacje - mówił szef MON i dodał, że "nieprawdziwym sformułowaniem" jest, że spotkanie odbyło się z jego "pominięciem".

- Dobrze wiem, jaki jest ustrój w Polsce. Rozmawiałem z prezydentem dość długo w miniony czwartek na temat konstytucyjnej roli ministra obrony narodowej w czasie pokoju. Zwierzchnictwo prezydenta w czasie pokoju jest realizowane przez ministra obrony narodowej. Tutaj nie ma żadnych odstępstw - podkreślił na briefingu Kosiniak-Kamysz.

Przypomniał, że "ustawa o urzędzie ministra obrony narodowej jasno i precyzyjnie definiuje, że wszystkie decyzje o charakterze personalnym, strategicznym podejmuje minister obrony narodowej".

- Jest grupa w konstytucji, czterech tak naprawdę dzisiaj stanowisk generalskich, gdzie decyzję o powołaniu podejmuje prezydent, ale jest też potrzebna kontrasygnata premiera w tej sprawie. Wszystko inne w polskiej armii, nawet delegowanie oficerów do Biura Bezpieczeństwa Narodowego, które jest biurem pana prezydenta, jest decyzją ministra obrony narodowej. I rozumiem, że nikt nie będzie podważał konstytucyjnego porządku państwa polskiego - zaznaczył.

Dodał, że cieszy się, że "jest bardzo daleko idąca lojalność generałów wobec zasad państwa i prawa" - Nic bez wiedzy i bez zaangażowania ministra obrony narodowej w tej sprawie się odbyć nie może - podkreślił. Powtórzył, że "wszyscy oficerowie, generałowie, którzy są zapraszani do prezydenta (...) zawsze występują o zgodę do mnie, czy mogą wziąć udział w takim spotkaniu".

- Jest to bardzo lojalne i zresztą też prawidłowe postępowanie. Rozumiem, że prezydent może rozmawiać, przecież nikt nie będzie ograniczał prawa do rozmowy prezydentowi, ale decyzje będą zapadać z udziałem i z ministrem obrony narodowej, jego głosem stanowiącym, bo tak stanowi konstytucja - powiedział Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, "lojalność generałów jest na najwyższym poziomie".

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: