Nowe ustalenia w sprawie śmierci księdza Jerzego Popiełuszki

Ksiądz Jerzy Popiełuszko
Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą księdza Popiełuszkę
Źródło: TVN24
Wynik sekcji zwłok wskazuje, że ksiądz Jerzy Popiełuszko zmarł wskutek uduszenia 19 października 1984 roku - przekazał kierownik Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie doktor habilitowany Tomasz Konopka. Na konferencji przedstawił wyniki analizy materiałów w sprawie śmierci Popiełuszki. Według eksperta ślady na ciele nie wskazują na to, że ksiądz był przed śmiercią torturowany. Odniósł się też do spekulacji na temat daty śmierci kapłana.

W piątek odbyła się konferencja prasowa poświęcona sądowo-lekarskiej analizie przyczyn i okoliczności śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Kierownik Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie dr hab. Tomasz Konopka przedstawił wyniki analizy dokumentacji zgromadzonej podczas śledztwa i procesu sądowego w 1984 i w 1985 roku oraz opinie biegłych wytworzone po 2000 roku.

Specjalista przeanalizował również kilkunastogodzinny, filmowy zapis sekcji zwłok księdza Popiełuszki przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku po wydobyciu jego ciała z Wisły.

Rada Naukowa Muzeum Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie poprosiła Konopkę o konsultację w tej sprawie w związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej alternatywnymi wersjami zabójstwa. Jedną z nich przedstawił prokurator Andrzej Witkowski, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa księdza Popiełuszki dwukrotnie. Najpierw w latach 1990-1991 w Departamencie Prokuratury Ministerstwa Sprawiedliwości, a następnie w latach 2002-2004 w strukturach Instytutu Pamięci Narodowej. Według Witkowskiego, księdza zamordowano dopiero 25 października 1984 roku, po kilkudniowych torturach i przetrzymywaniu w bunkrze w Kazuniu.

"Ksiądz Popiełuszko zmarł wskutek uduszenia"

W opinii Konopki ksiądz Popiełuszko zmarł wskutek uduszenia w noc po porwaniu 19 października 1984 roku. Jak zastrzegł, gdyby Popiełuszko był rzeczywiście przetrzymywany w bunkrze od 19 do 25 października, to na jego rękach musiałyby pojawić się odleżyny po skrępowaniu rąk, a na odzieży znajdowałyby się ślady oddawania kału i moczu, czego nie stwierdzono w czasie sekcji zwłok. Dodał, że ślady na ciele nie wskazują również na to, iż ksiądz Popiełuszko był przed śmiercią torturowany.

- Jeżeli stosowano tortury, to co najwyżej psychiczne albo przesłuchania. Prawdziwe tortury zostawiają rzeczywiste obrażenia. Na ciele zmarłego nie było żadnych ran, złamań żeber, zębów, ani nosa. Były tylko podbiegnięcia krwawe w skórze i mięśniach - zaznaczył.

Dr Konopka podkreślił, że przeciw teorii o przetrzymywaniu księdza Popiełuszki w bunkrze świadczy również fakt, że w miejscach obrażeń nie ma nacieku leukocytarnego, czyli skupiska białych krwinek w tkankach, co jest odpowiedzią układu immunologicznego na uszkodzenie. Zaznaczył, że naciek leukocytarny pojawia się po 4-5 godzinach od urazu, a więc jest widoczny jedynie jeżeli ofiara przeżyje co najmniej 4-5 godzin po pobiciu.

- Brak nacieku, którego w tym przypadku szczegółowo poszukiwano w różnych narządach, oznacza, że ksiądz Popiełuszko został pobity mniej niż 4-5 godzin przed śmiercią. Gdyby został zabity 25 października, toby oznaczało, że nie był bity przy porwaniu ani w kolejnych dniach, bo wtedy wylewom krwawym towarzyszyłby jednoznaczny naciek leukocytarny, a nawet cechy gojenia - zastrzegł Konopka.

Konferencja na temat sądowo-lekarskiej analizy przyczyn i okoliczności śmierci księdza Jerzego Popiełuszki
Konferencja na temat sądowo-lekarskiej analizy przyczyn i okoliczności śmierci księdza Jerzego Popiełuszki
Źródło: PAP/Tomasz Gzell

Co z datą śmierci Jerzego Popiełuszki?

Ekspert przypomniał, że w 2002 roku, w odpowiedzi na pojawiające się w przestrzeni publicznej teorie, że ksiądz Popiełuszko został zamordowany później niż 19 października, Instytut Pamięci Narodowej zwrócił się do trzech kierowników Zakładu Medycyny Sądowej z Warszawy, z Katowic i Wojskowej Akademii Medycznej, o wydanie opinii w sprawie czasu zgonu. Wówczas biegli - Władysław Nasiłowski, Aleksander Dubrzyński i Jan Dzida - przyjęli na podstawie odnotowanego w protokole sekcyjnym słabego stężenia pośmiertnego, że czas zgonu mógł być krótszy niż przyjmowano to wcześniej.

Dr Konopka wyjaśnił, że stężenie pośmiertne, czyli zesztywnienie mięśni, wykształca się w czasie 6 do 7 godzin od momentu śmierci, przez następne dwie, trzy doby utrzymuje się niezmienione, po czym zaczyna ustępować i zanika całkowicie po kolejnych kilku dniach, w miarę postępu rozkładu zwłok. - W niniejszym przypadku stopień rozkładu zdecydowanie wyklucza zachowanie nawet słabego stężenia pośmiertnego - zaznaczył dr Konopka.

Jednocześnie zastrzegł, że sztywność kończyn opisana przed sekcją zwłok, która została zinterpretowana jako szczątkowe, ustępujące stężenie pośmiertne, to w przypadku zwłok wyłowionych z zimnej wody stężenie tkanki tłuszczowej spowodowane zimnem, będące efektem skrzepnięcia tłuszczu.

- O tym, że nie było to typowe stężenie pośmiertne, można się przekonać, oglądając film z sekcji zwłok, gdzie po sprawdzeniu stężenia w stawach biodrowych (...) sprawdzono jeszcze stężenie w stawach kolanowych. Widać wtedy, że ta sztywność jest inna niż przy rzeczywistym pośmiertnym stężeniu mięśni - mówił.

Konopka dodał, że temperatura w Wiśle we Włocławku w tamtym momencie wynosiła około 6-9 stopni. W wodzie o takiej temperaturze taki stopień rozkładu odpowiada okresowi minimum 10 dni, co oznacza, że ciało księdza Popiełuszki znajdowało się tam od 19 października.

Dodał, że na długi czas od śmierci wskazują dowody gnicia: smugi dyfuzyjne na głowie, spełzanie naskórka z włosami, nasiąknięcie barwnikiem krwi błon wewnętrznych dużych tętnic, zatarcie struktury i brudnoczerwone zabarwienie trzustki, wątroby, nerek.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko
Ksiądz Jerzy Popiełuszko
Źródło: Wojciech Kryński/PAP

"Jesteśmy skazani na poziom publicystyczny"

Zdaniem członka Rady Naukowej Muzeum bł. Jerzego Popiełuszki Pawła Kęski pojawianie się "rozmaitych teorii" na temat śmierci ks. Popiełuszki jest wynikiem "niedostatecznego rozliczenia się ze sprawą PRL-u".

- Nie ma w ogóle poważnych badań historycznych nad mechanizmami tej epoki, czyli lat 80. Jeżeli chcemy kompetentnie mówić o śmieci księdza Jerzego Popiełuszki, to się w ogóle nie ma do czego odwołać (...). Mamy taki problem, że prokuratura prowadzi swoje badania od bardzo wielu lat, nie ma ostatecznych wniosków, dokumenty są niedostępne, więc badania naukowe się nie toczą. Jesteśmy skazani na poziom publicystyczny, który nie opiera się na twardych fundamentach. W związku z tym różne teorie wędrują od lewa do prawa i po prostu jest dużo kontrowersji - ocenił.

Zaznaczył, że opinia doktora Konopki nie oznacza zakończenia dyskusji w tej sprawie. Jednocześnie wyraził nadzieję, że przeniesie ją na poziom naukowy, jakiego ta sprawa od dawna się domaga.

Błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko

Ks. Jerzy (Alfons) Popiełuszko urodził się 14 września 1947 roku we wsi Okopy. Od maja 1980 roku był wikariuszem w parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Po powstaniu Solidarności został warszawskim kapelanem związku. Od kwietnia 1982 roku odprawiał w ostatnie niedziele miesiąca msze święte w intencji ojczyzny, gromadząc rosnącą liczbę wiernych. Liturgie stały się manifestacją wolności.

19 października 1984 roku ksiądz Popiełuszko wracał z Bydgoszczy, gdzie odprawił mszę świętą w kościele Świętych Polskich Braci Męczenników. W pobliżu wioski Górsk został uprowadzony.

Pogrzeb księdza Popiełuszki odbył się 3 listopada 1984 roku i zgromadził około miliona osób. Papież Benedykt XVI 6 czerwca 2010 roku zaliczył duchownego do grona błogosławionych.

Czytaj także: