Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę "polski SAFE 0 procent", który ma być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność SAFE. Nie wyjaśnili jednak dotychczas, jak ten instrument ma być finansowany. W czwartek prezes NBP powiedział, że "polski SAFE 0 procent" nie może się wiązać z uszczupleniem rezerw NBP, w tym złota.
W "Kropce nad i" w TVN24 prowadząca Monika Olejnik naciskała posła PiS i byłego wiceministra obrony Bartosza Kownackiego, aby zdradził, skąd mają być te pieniądze - 185 miliardów złotych - na uzbrojenie Wojska Polskiego.
- Wzrost wartości złota, poprzez operację sprzedaży w ramach NBP, przeksięgowania, pozwoli na to, żeby ten zysk wygenerować - odpowiedział Kownacki. Po chwili dodał, że na potrzeby armii zostałby przekazany "nie zysk, ale ten wzrost wartości".
Poseł PiS nie wyjaśnił jednak, w jaki sposób "przeksięgowanie" miałoby stworzyć "wzrost wartości", który byłby możliwy do przekazania wojsku w postaci gotówki. Aby zrealizować zyski wynikające ze wzrostu wartości złota w ostatnich latach, NBP musiałby sprzedać złoto, co prezes Adam Glapiński wykluczył.
- Z jednej strony mamy bardzo dobrze przygotowany program, jest pod to ustawa, jest pod to cały wniosek Ministerstwa Obrony Narodowej, ze wskazaniem dokładnie, jaki jest sprzęt potrzebny. Przegadane to na jedenastą stronę z wojskiem - komentował drugi gość programu, poseł Polski 2050 Paweł Śliz.
- Te pieniądze mają iść nie tylko do wojska, mają pomóc Straży Granicznej, mają pomóc policji, a z drugiej strony mamy coś, co nie wiemy, co mamy - dodał.
Co z pożyczką z Korei? "Takie były warunki"
Spór o SAFE dotyczy między innymi warunków oprocentowania tej pożyczki. Jak wynika z informacji przekazanych przez rząd senatorom, oprocentowanie będzie zmienne. W pierwszym roku wyniesie 3,17 procent, potem będzie zależało od rentowności obligacji emitowanych przez Komisję Europejską. Program jest zaplanowany na 45 lat, z czego przez pierwsze 10 mają być spłacane tylko odsetki.
W programie Monika Olejnik przypomniała, jak za rządów Zjednoczonej Prawicy zakup uzbrojenia z Korei Południowej był finansowany pożyczką o oprocentowaniu wynoszącym 6 procent. Taką informację przekazał w środę w "Faktach po Faktach" TVN24 wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
- Takie były warunki rynkowe, pani redaktor - odpowiedział Bartosz Kownacki, zapytany o tę różnicę. - Z tego, co wiem teraz, przy zakupie okrętów podwodnych Koreańczycy z propozycją finansową byli bardzo bliscy temu, co daje program SAFE. Być może nawet, gdybyśmy dłużej negocjowali, [oferty pożyczek z Korei - red.] byłyby dużo bardziej atrakcyjne - dodał.
Poseł PiS próbował też przekonywać, że te warunki Koreańczyków były lepsze niż to, co jest w stanie uzyskać premier Donald Tusk dzisiaj, ze względu na deficyt budżetowy. Pominął fakt, że rząd koalicji 15 października uzyskał znacznie niższe oprocentowanie u Komisji Europejskiej.
- Pani może uznać moją odpowiedź za niesatysfakcjonującą, dlatego że zwiększyliśmy wydatki na obronność. Taka była propozycja koreańska, żeby finansować to z pieniędzy koreańskich - powiedział Bartosz Kownacki. - Ryzyko walutowe nie istniało, 6 procent nie jest problemem - skwitował Paweł Śliz.
Autorka/Autor: Filip Czerwiński
Źródło: TVN24, PAP