Już czterech byłych funkcjonariuszy BOR z zarzutami

Wypadek Beaty Szydło. Oświęcim 2017 r.
Prokuratura wraca do sprawy wypadku byłej premier Szydło. Komentarze polityków
Źródło: TVN24
Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła kolejnemu byłemu funkcjonariuszowi Biura Ochrony Rządu, jednocześnie obecnemu funkcjonariuszowi Służby Ochrony Państwa, zarzut składania fałszywych zeznań. Chodzi o sprawę wypadku premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu w 2017 roku.

To już czwarty funkcjonariusz, który usłyszał zarzuty w tej sprawie.

Rzecznik białostockiej prokuratury regionalnej prokurator Zbigniew Szpiczko przekazał, że czyn zarzucany podejrzanemu zagrożony jest karą do 8 lat więzienia.

"W niniejszej sprawie nie było potrzeby zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania poprzez stosowanie wobec podejrzanego środków zapobiegawczych" - zaznaczył prokurator Szpiczko.

Przekazał, że na tym etapie postępowania prokuratura nie informuje o postawie procesowej podejrzanego z uwagi na to, iż przesłuchanie nastąpiło w trybie niejawnym.

Dodał, że bliższe informacje dotyczące zakresu prowadzonego śledztwa będą udzielane po wykonaniu czynności procesowych z udziałem kolejnych podejrzanych.

Wypadek Beaty Szydło. Oświęcim 2017 r.
Wypadek Beaty Szydło. Oświęcim 2017 r.
Źródło: PAP/Andrzej Grygiel

Wypadek z udziałem kolumny rządowej i Fiata Seicento

We wszczętym wiosną ubiegłego roku śledztwie prokuratorzy badają m.in., czy w latach 2017–2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.

Śledztwo dotyczy też samego wypadku z 10 lutego 2017 roku z udziałem aut z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń.

Trzeci wątek śledztwa dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań - w charakterze świadków - przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR co do okoliczności wypadku.

Jak podawała białostocka prokuratura, wszczynając swoje śledztwo, chodzi o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Zeznania funkcjonariuszy BOR były dowodami w śledztwie w Krakowie, a potem w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

Kierowca Seicento winny, postępowanie warunkowo umorzono

W śledztwie krakowskiej prokuratury kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku.

W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W lipcu 2020 r. sąd ten uznał, że kierowca Fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok wobec kierowcy.

Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości.

Opracowała Martyna Sokołowska

Czytaj także: