"Przejaw obywatelskiego protestu". "Miejsce do protestu to nie szpital"

Adam Szejnfeld i Jarosław Gowin byli gośćmi "Faktów po Faktach"
Adam Szejnfeld i Jarosław Gowin byli gośćmi "Faktów po Faktach"
Źródło: tvn24

- Stanowisko profesora Chazana można traktować jako przejaw takiego obywatelskiego protestu przeciwko złemu, sprzecznemu z konstytucją i sprzecznemu z zasadami moralnymi prawu - przekonywał w "Faktach po Faktach" Jarosław Gowin (Polska Razem), komentując spór wokół odmowy aborcji. - Miejsce do obywatelskiego protestu to nie jest szpital i ludzkie życie - ripostował Adam Szejnfeld (PO).

NFZ nałożył karę w wysokości 70 tys. złotych na warszawski szpital im. Świętej Rodziny, którego dyrektorem jest prof. Bogdan Chazan. Lekarz, powołując się na klauzulę sumienia, odmówił pacjentce wykonania legalnej aborcji. Z tego samego powodu nie poinformował jej o innej placówce, w której mogłaby uzyskać pomoc.

Kontrola krajowego konsultanta ds. ginekologii wykazała szereg nieprawidłowości, m.in. brak wykonania badań prenatalnych czy odraczanie kolejnych terminów konsultacji, co uniemożliwiło w rezultacie wykonanie zabiegu przerwania ciąży. Pacjentka urodziła dziecko w bardzo ciężkim stanie w Szpitalu Bielańskim. - Dziecko będzie umierało przez najbliższy miesiąc albo dwa - mówił w TVN24 kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa placówki, prof. Romuald Dębski.

W "Faktach po Faktach" o klauzuli sumienia i kontrowersjach wokół prof. Chazana rozmawiali Adam Szejnfeld (PO) i Jarosław Gowin (Polska Razem).

Były minister sprawiedliwości przyznał, że bliższe jest mu w tej sprawie stanowisko prof. Chazana.

- Trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę, że klauzula sumienia w jej obecnym brzmieniu budzi wątpliwości konstytucyjne - podkreślił, wyjaśniając, że chodzi tu o zapis, zgodnie z którym "lekarz, który uważa aborcję za zabicie człowieka, musiałby wskazywać innego lekarza lub szpital, w którym ten zabieg miałby być wykonany".

- Stąd stanowisko profesora Chazana można traktować jako przejaw takiego obywatelskiego protestu przeciwko złemu, sprzecznemu z konstytucją i sprzecznemu z zasadami moralnymi prawu - ocenił Gowin.

Szejnfeld: szpital to nie miejsce do obywatelskiego protestu

Stanowczo nie zgodził się z nim Adam Szejnfeld. - Miejsce do obywatelskiego protestu to nie jest szpital i ludzkie życie. W tym przypadku ludzkie życie w dwóch miarach, bo chodzi o matkę i dziecko. Musimy pamiętać o matce, która na pewno przeżywała przed porodem i chyba jeszcze bardziej po porodzie gehennę - podkreślił europoseł.

Szejnfeld ocenił jako skandaliczne tłumaczenia prof. Chazana, który wyjaśniał, że nie wskazał kobiecie innej placówki, bo czułby się "jak Judasz". - Lekarz, a co dopiero dyrektor, ma obowiązek przestrzegania prawa stanowionego - powiedział.

Gowin: tragedia wykorzystywana jest do ataku na część lekarzy

Gowin przekonywał, że "z całą pewnością prof. Chazan będzie gotów ponieść konsekwencje" swoich decyzji i przypomniał, że konsekwencje za jego przekonania spotykały go już w przeszłości. Zapewniał również, że kierowana przez Chazana placówka znana jest z "wyjątkowej troskliwej opieki nad matkami i dziećmi".

- Dlatego jest oblegany przez pacjentki z całej Polski i wszyscy wiedzą, że zabiegu aborcji się tam nie wykonuje - stwierdził.

- Cały ten przypadek, ta niekłamana tragedia, jest wykorzystywana przez środowisko lewicowe czy liberalne do ataku na tę część środowiska lekarskiego, która uważa, że aborcja jest zabiciem człowieka, a w związku z tym jest w każdym przypadku złem - ocenił były minister sprawiedliwości.

Autor: kg/tr / Źródło: tvn24

Czytaj także: