Hofman krytykował, że rząd dla 5,5 mld zł zabierze ulgę prorodzinną, co jest negatywne tym bardziej, że przyrost naturalny w Polsce od kilku miesięcy jest ujemny. - Będziemy bronić tych, którzy mają być obciążeni kryzysem - zapewnił.
Poseł przekonywał, że polityka prorodzinna i inwestycja w dzieci to nie tylko koszt dla budżetu, ale przede wszystkim inwestycja w przyszłe pokolenia. - Miały być reformy, a są cięcia, bo reformy mają zmieniać strukturę państwa, jego wydatków, a najprostszą drogą, drogą złą są cięcia na zwykłych obywatelach - dodał.
Mariusz Błaszczak krytykuje rząd (TVN24)
"To inwestycja w przyszłe pokolenia"
Hofman apelował, by szukać oszczędności wśród tych, którzy w ostatnim czasie najwięcej zarabiali, czyli fundusze inwestycyjne i banki.
Rzecznik PiS odnosząc się do expose, które premier ma wygłosić w piątek powiedział, że nie wierzy w pełną realizację obietnic szefa rządu. - Mam doświadczenie z zeszłej kadencji - expose sobie, a potem działania sobie. Najbardziej istotne z punktu polskiej gospodarki jest to, żebyśmy poznali jej stan - mówił.
Dariusz Joński o stanowisku SLD (TVN24)
- Żyjemy w kraju rządzonym przez ludzi, którzy opowiadają bajki, którzy mówią o reformach, reform żadnych nie wprowadzają, w kampanii wyborczej obiecują złote góry, przedstawiają projekt budżetu, następnie zmieniany jest po zakończeniu kampanii wyborczej, okazuje się, że będą jego trzy wersje. My żądamy czwartej, ale prawdziwej - mówił z kolei szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
"Duży dystans SLD"
Sojusz Lewicy Demokratycznej - jak mówi jego poseł Dariusz Joński - do cięcia ulg "podchodzi z dużym dystansem", ale zaznacza, że z kryzysem nie można walczyć kosztem najuboższych. - SLD już w czasie kampanii proponował sprawiedliwe becikowe. Postulujemy, aby nie każdy otrzymywał je, jak jest w tej chwili, ale żeby otrzymywały je rodziny zarabiające do dwóch tysięcy złotych i wtedy z tych oszczędności, becikowe możemy zwiększyć - mówił poseł.
- Chcemy przede wszystkim dowiedzieć się, jaka jest sytuacja finansów państwa i kiedy oraz jakie reformy mają być prowadzone. (...) Czekamy na to expose, od tego naprawdę wiele zależy - podkreślał.
"Expose na podstawie umowy koalicyjnej"
Stanisław Żelichowski o cięciu ulg (TVN24)
O ewentualnych cięciach lakonicznie wypowiadał się Stanisław Żelichowski z PSL, koalicjant PO. - Z tego co wiem, premier wygłosi expose na podstawie umowy koalicyjnej - oświadczył. Dopytywany, czy dojdzie do cięć, odparł: - Chciałbym, żebyśmy zaczekali na wypowiedź pana premiera. W dniu dzisiejszym mamy i szanse, i zagrożenia.
Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24