Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że Rosja atakowała Ukrainę "środkami napadu powietrznego". Wojsko prewencyjnie poderwało myśliwce tuż przed godziną 7.30.
Po godzinie 9 zakończyło się operowanie lotnictwa. Wojsko przekazało, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej przekazała, że lotniska w Lublinie i Rzeszowie wstrzymały operacje lotnicze. Ich praca została wznowiona po ponad godzinie.
Atak w Ukrainie
Portal Ukrainska Prawda poinformował, że w piątek od godziny 8 rano (godziny 7 czasu polskiego) trwa kolejny rosyjski nalot dronowy na Ukrainę.
W piątek rano szef obwodu kijowskiego Tymur Tkaczenko poinformował o rosyjskim ataku. W wyniku uderzenia drona w dom, ranna została rodzina - pięć osób, w tym troje dzieci.
W wyniku ataku dronów na Konotop w obwodzie sumskim na wschodzie kraju uszkodzone zostały placówki oświatowe i ochrony zdrowia, prywatne budynki mieszkalne, a także sieć gazowa i linia kolejowa - poinformował burmistrz miasta Anton Semenichin. Zaznaczył, że szczególnie ucierpiało jedno z przedszkoli, a wiele linii energetycznych zostało przerwanych.
Kolejne poderwanie myśliwców w związku z atakiem Rosji na Ukrainę
W czwartek wojsko podrywało myśliwce dwa razy, przed południem i wieczorem. Lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo zawieszały działalność.
Podczas pierwszego poderwania myśliwców wojsko przekazało, że około cztery kilometry od polskiej granicy zarejestrowano wybuch. Do mieszkańców części powiatów województw lubelskiego i podkarpackiego wysłano wówczas alert RCB.