Indeks Zdrowych Miast wskazuje, które miasta tworzą warunki sprzyjające dobrej jakości życia. Składają się na to między innymi inwestycje w opiekę zdrowotną, edukację, mieszkalnictwo oraz projekty środowiskowe. Autorzy zestawienia wzięli pod lupę 66 polskich miast. Ogłaszając wyniki podkreślili, że żadne nie jest dobre we wszystkim, a o wysokiej pozycji decyduje przede wszystkim brak wyraźnie słabych punktów.
Jak wygląda ranking?
Według danych GUS pod koniec 2025 roku w analizowanych 66 miastach mieszkało łącznie 12,2 mln osób, czyli blisko jedna trzecia ludności Polski.
Podobnie jak w poprzednich edycjach autorzy zestawienia przyjrzeli się ośmiu obszarom wpływających na jakość życia: zdrowiu, ludności i pokoleniom, usługom komunalnym i społecznym, edukacji, mieszkalnictwu, środowisku, infrastrukturze oraz przestrzeni i porównali miasta pod tym kątem.
I tak w kategorii miast powyżej 300 tys. najwyższą lokatę zajęła Warszawa, tuż za nią znalazł się Poznań i Lublin.
- Warszawa (68,3 pkt)
- Poznań (65,5 pkt)
- Lublin (59,8 pkt)
- Kraków (56,4 pkt)
- Bydgoszcz (53,7 pkt)
- Łódź (52,6 pkt)
- Gdańsk (52,6 pkt)
- Wrocław (45 pkt)
- Szczecin (41,6 pkt)
W kategorii miast poniżej 300 tys. mieszkańców prowadzi Bielsko-Biała (67,4 pkt), przed Rzeszowem (66,6) i Białymstokiem (62,5). Wynik powyżej 60 punktów osiągnęły trzy miasta tej grupy. Największy awans zaliczył Sosnowiec, przesuwając się z 31. na 11. miejsce, Skierniewice (z 28. na 9), oraz Częstochowa (z 54. na 34). Sopot, zwycięzca tej grupy w poprzedniej edycji, zajął ósme miejsce.
- Bielsko-Biała (67,4 pkt)
- Rzeszów (66,6 pkt)
- Białystok (62,5 pkt)
- Opole (59,4 pkt)
- Zamość (58,7 pkt)
Obszar zdrowie był kluczowy
Największą wagę w całym indeksie miał obszar zdrowie. Pod uwagę wzięto tu trzy elementy działań prozdrowotnych: wydatki w przeliczeniu na mieszkańca, liczbę podejmowanych inicjatyw oraz liczbę osób, które zostały nimi objęte. Im wyższe były te wartości, tym lepszy wynik uzyskiwało miasto.
Ocenę uzupełniają dwa wskaźniki związane z dostępnością alkoholu. Pierwszym są wpływy z opłat dotyczących jego sprzedaży, traktowane jako pośrednia miara skali lokalnego obrotu napojami alkoholowymi. Drugim liczba punktów sprzedaży przypadających na tysiąc mieszkańców, wskazująca na przestrzenną dostępność alkoholu. W obu przypadkach wyższa wartość obniża ocenę miasta. Najlepszy wynik mogą więc osiągnąć miasta, które przeznaczają relatywnie dużo środków na profilaktykę, prowadzą liczne działania i docierają z nimi do szerokiej grupy mieszkańców, a jednocześnie charakteryzują się mniejszą skalą obrotu alkoholem oraz niższą liczbą punktów jego sprzedaży.
Zabrze, Bielsko-Biała, Opole liderami w działaniach prozdrowotnych
W tegorocznej edycji rankingu zwycięzcą w tej kategorii okazał się blisko 129-tysięczny Rybnik. Miasto znalazło się w ścisłej czołówce zarówno pod względem budżetu przeznaczanego na działania prozdrowotne w przeliczeniu na mieszkańca, jak i liczby wykazanych uczestnictw w tych działaniach. Jednocześnie realizowało dużą liczbę interwencji. Choć nie zwyciężyło w każdym z ocenianych elementów, uzyskało najlepszy łączny wynik.
Drugie miejsce zajęła Bielsko-Biała, które wyróżniła się największą liczbą osób objętych interwencjami oraz czwartym najwyższym budżetem na mieszkańca. Miasto osiągnęło ten wynik mimo braku danych ankietowych dotyczących liczby punktów sprzedaży alkoholu. Z tego powodu przypisano mu niekorzystną wartość zastępczą. Drugie miejsce pokazuje więc, jak dużą przewagę Bielsko-Biała uzyskała pod względem zasięgu działań.
Na trzeciej pozycji znalazło się Opole. Zdecydowały o tym przede wszystkim wysokie nakłady na działania prozdrowotne, ich szeroki zasięg oraz relatywnie niewielka liczba punktów sprzedaży alkoholu. Miasto połączyło zatem znaczące zaangażowanie finansowe z korzystniejszymi warunkami dotyczącymi fizycznej dostępności alkoholu. Kolejne miejsca zajęły Warszawa, Sosnowiec, Skierniewice, Zamość, Poznań, Lublin i Bydgoszcz.
Na wyniki wpłynęła również kompletność danych o punktach sprzedaży alkoholu. Informacji nie przekazały 32 z 66 miast. Brak odpowiedzi nie był jedyną przyczyną ich niskich pozycji, ponieważ przeważnie notowały one również słabsze wyniki w pozostałych kategoriach.
Zabrze miastem pięciolecia
Indeks Zdrowych Miast to projekt realizowany przez ekspertów ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, krakowskiego Uniwersytetu Ekonomicznego, Fundacji OEES, Healthy Cities oraz Grupy Lux Med. "Od początku celem raportu było wspieranie miast w identyfikowaniu mocnych stron i obszarów wymagających szczególnej uwagi, a także inspirowanie do wdrażania rozwiązań sprzyjających zdrowiu i poprawie jakości życia mieszkańców" - wyjaśnia w publikacji prof. Jerzy Hausner, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit.
W tym roku zdecydowano się również na podsumowania. "Piąta edycja Indeksu Zdrowych Miast po raz pierwszy pozwala spojrzeć na całe pięciolecie: nie tylko na to, które miasto wypada dziś najlepiej, ale i na to, które przez pięć lat zrobiło największy postęp. Dlatego wskazujemy w niej Miasto Pięciolecia. Ta perspektywa jest bliska temu, jak rozumiem odpowiedzialne zarządzanie: o jakości decyzji świadczy kierunek i konsekwencja zmiany, a nie pojedynczy wynik" - tłumaczy w komunikacie prasowym, dr hab. Piotr Wachowiak prof. SGH, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Miastem pięciolecia Indeksu Zdrowych Miast zostało Zabrze. Pomiędzy edycjami 2022 i 2026 awansowało w porównywalnym rankingu z 58. na 27. miejsce. Oznacza to poprawę aż o 31 pozycji, czyli największą spośród wszystkich 66 miast.
Zabrze poprawiło swoją lokatę w pięciu z siedmiu porównywalnych obszarów. Najważniejsza okazała się poprawa w obszarze zdrowia: Zabrze przesunęło się w nim z 53. na 13. miejsce.
Miastami pięciolecia w poszczególnych obszarach są Zabrze w Zdrowiu, Katowice w obszarze Ludność i pokolenia, Włocławek w Usługach komunalnych i społecznych, Świnoujście w Edukacji, Siedlce w Mieszkalnictwie, Konin w Środowisku i Szczecin w Przestrzeni. Jak zauważają autorzy zestawienia, szczególnie wyraźnie nadrabiają dystans miasta poprzemysłowe: dziewięć z czternastu miast konurbacji górnośląskiej ma dodatni bilans pięciolecia (konurbacja to duży zespół sąsiadujących ze sobą miast, które są połączone gospodarczo i komunikacyjnie, ale nie mają jednego dominującego ośrodka).
"Awans nie jest dany raz na zawsze. Najszerzej poprawiły się Toruń i Lublin, zyskując pozycje we wszystkich siedmiu porównywalnych obszarach, ale są też miasta cofające się niemal wszędzie - należą do nich Ostrołęka, która poprawiła się tylko w jednym obszarze, oraz Elbląg, który stracił łącznie 65 pozycji" -zauważyli eksperci, dodając, że "najwięcej praktycznego pożytku daje zresztą czytanie indeksu nie przez pryzmat miejsca w rankingu ogólnym, lecz profilu miasta w ośmiu obszarach: pokazuje on, gdzie skierować uwagę i u kogo szukać sprawdzonych rozwiązań".
Cały raport można znaleźć tutaj.
tvn24.pl