Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało nagranie przygotowane przez strażaków, przypominając, co oznaczają sygnały alarmowe i jak należy na nie reagować. Resort podkreśla, że odpowiednie przygotowanie może ograniczyć niepokój w sytuacji zagrożenia. W udostępnionym we wtorek filmie specjaliści ze straży pożarnej przedstawili najważniejsze zasady.
"Przygotowanie zmniejsza chaos. Wiedza pomaga działać" - podkreśla MSWiA w serii publikacji w mediach społecznościowych, odwołując się do zaleceń zawartych w "Poradniku bezpieczeństwa".
Syreny alarmowe - co robić, gdy je słyszysz
W Polsce mamy obecnie dwa rodzaje sygnałów alarmowych:
- ogłoszenie alarmu to ciągły, modulowany dźwięk syreny przez trzy minuty
- odwołanie alarmu to ciągły, jednostajny dźwięk syreny przez trzy minuty.
Słysząc modulowany, trwający trzy minuty sygnał, należy przede wszystkim zachować spokój i sprawdzić informacje na stronach rządowych, w alertach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Regionalnym Systemie Ostrzegania i mediach. Włączyć radio lub telewizor. Stosować się do otrzymanych komunikatów.
Jak się zachować w sytuacji zagrożenia? MSWiA przypomina
- Będąc w domu lub w pracy, pamiętaj o zasadzie dwóch ścian. Przemieść się do pomieszczenia zlokalizowanego w środku budynku, najlepiej bez okien i oddzielonego od elewacji dwiema pełnymi ścianami.
- Odsuń się od szyb i przeszkleń, zamknij drzwi, opuść rolety, zakręć gaz.
- Przygotuj dokumenty, lekarstwa i inne najpotrzebniejsze rzeczy.
- Jeśli sygnał usłyszysz na zewnątrz, poszukaj bezpiecznego schronienia. Najlepiej zejść do piwnicy, garażu podziemnego lub przejścia podziemnego.
- Dobrą ochronę dają też masywne klatki schodowe czy zagłębienia terenu.
- Unikaj otwartych przestrzeni, przeszklonych wiat, kładek czy miejsc pod billboardami i masztami.
- Idź do miejsca schronienia schodami, nie korzystaj z windy.
- Zabierz plecak ewakuacyjny.
- Nie opuszczaj schronienia zbyt wcześnie.
- Zamiast dzwonić - jeśli możesz, wyślij SMS, nie przeciążaj sieci.
- Zwróć uwagę na osoby, które mogą potrzebować twojej pomocy.
Zgodnie z "Poradnikiem bezpieczeństwa" informacje o lokalizacji miejsc schronienia znajdziemy w urzędzie gminy, jednostce Państwowej lub Ochotniczej Straży Pożarnej oraz na stronie Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Atak z powietrza. Co robić
W poście w mediach społecznościowych opublikowanym w poniedziałek resort przypomniał, jak należy postąpić w przypadku ataku z powietrza. "Słyszysz alarm? Nie panikuj. Działaj według planu" - podkreśla MSWiA.
Zasady w razie ataku z powietrza:
- Idź ustaloną wcześniej drogą ewakuacyjną do miejsca schronienia.
- Zabierz plecak ewakuacyjny.
- Wybierz schody zamiast windy.
- Udaj się do miejsca schronienia - najlepiej bez okien, z grubymi ścianami i stropem, z dostępem powietrza oraz z wyjściem awaryjnym.
- Jeśli eksplozja zaskoczy cię na otwartym terenie, padnij, najlepiej w zagłębieniu, i osłoń głowę.
- Nie wychodź z miejsca schronienia pochopnie.
- Pomóż tym, którzy mogą tego potrzebować.
Wicewojewoda lubelski przypomina zasady
W czwartek, 17 września, mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego dostali alerty RCB o zagrożeniu z powietrza, a w obu regionach zawyły syreny. W TVN24 wicewojewoda lubelski Wojciech Wołoch przypomniał, że "gdy mieszkańcy nie mogą skorzystać z dedykowanych miejsc ukrycia, muszą zostać w budynku - z dala od okien, przy ścianach nośnych, w centralnych pomieszczeniach". Zaznaczył, że w przypadku miejsc pracy to pracodawca powinien zadbać o to, aby pracownicy wiedzieli, gdzie się mają schronić. - Pracodawca powinien podjąć natychmiastową reakcję - podkreślił.
Dopytywany, czy z powodu zagrożenia można się spóźnić do pracy, odparł: - Oczywiście. Wynika to z procedury do ustawy o ochronie ludności. Musimy pamiętać, że to są przepisy nadrzędne i to jest wyższa konieczność, potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa, życia i zdrowia mieszkańców.
Podkreślił też, że "jednostki samorządu terytorialnego mają obowiązek umieszczać na swoich stronach informacje o miejscach ukrycia", dodatkowo takie informacje są "na platformie informacyjnej Państwowej Straży Pożarnej".
Wołoch przypomniał, że w alercie RCB umieszczany jest komunikat, żeby oczekiwać dalszych komunikatów, że w przypadku eskalacji zagrożenia będą podejmowane dalsze kroki.