Platforma traci większość w Łodzi. "Pokłosie konfliktu Kwiatkowski-Grabarczyk"

Polska

tvn24Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska traci większość

Platforma Obywatelska wyrzuciła bądź zawiesiła swoich partyjnych kolegów należących do rady miejskiej, przez co prezydent Łodzi Hanna Zdanowska straciła w niej większość. Politycy PO przekonują, że stało się tak z powodu nielojalnego zachowania radnych. - Nigdy wcześniej nie złamaliśmy dyscypliny klubowej - broni się jeden z wyrzuconych radnych, Łukasz Magin. Nieoficjalnie politycy mówią jednak, że łódzkie problemy PO to efekt szorstkiej przyjaźni byłych ministrów PO - Krzysztofa Kwiatkowskiego i Cezarego Grabarczyka.

W sobotę Platforma Obywatelska wyrzuciła dwóch radnych - to Łukasz Magin i Wiesława Zewald, byli wiceprezydenci Łodzi. Cztery kolejne osoby ukarano zawieszeniem w prawach członka PO. Dwóch kolejnych radnych w ramach solidarności sami podjęli decyzję o zawieszeniu.

Walka o lojalność czy wpływy?

Oficjalnie, to efekt jednego z ubiegłorocznych głosowań rady miejskiej, podczas którego podejmowano uchwałę dot. przyszłości doraźnej komisji ds. Nowego Centrum Łodzi. PO chciała, by komisja zakończyła swoją działalność i wprowadziła w tej sprawie dyscyplinę partyjną. Mimo to siedmiu radnych wyłamało się i głosowało za przedłużeniem pracy komisji. Za takie działanie zostali teraz ukarani.

- Nigdy wcześniej nie złamaliśmy dyscypliny klubowej. W tym przypadku nie mogliśmy pozwolić, by najwieksza inwestycja nie miała kontroli - mówi nam Magin.

I dodaje: - Władze Platformy w Łodzi chciały komisję zamknąć, bo zadaliśmy tam wiele niewygodnych dla nich pytań. Komisja jest potrzebna. Zaglosowaliśmy razem z opozycją. Radni zapowiadają odwołanie i walkę o uniewinnienie.

"Radni chcieli patrzeć na ręce prezydent"

Nieoficjalnie politycy wskazują jednak, że wyrzucenie radnych to pokłosie konfliktu polityków pochodzących z regionu łódzkiego - Krzysztofa Kwiatkowskiego z Cezarym Grabarczykiem i jego "spółdzielnią", w tym m.in. Andrzejem Biernatem.

Tak twierdzi m.in. rzecznik SLD Dariusz Joński, nieukrywający swojego niezadowolenia z rządów PO w Łodzi. - To (wyrzucenie radnych - red.) przekłada się na konflikt Kwiatkowski-Biernat-Grabarczyk. Panowie nie mogą dojść do porozumienia, kłócą się nawzajem - mówi.

Joński: chaos w łódzkiej POtvn24

"Radni zachowywali się nielojalnie"

Biernat odpiera zarzuty i przekonuje, że odwołania radnych to nie pokłosie konfliktu z Kwiatkowskim. Tłumaczy, że radni zostali wyrzuceni po decyzji sądu koleżeńskiego zarządu powiatu za głosowanie wbrew dyscyplinie klubowej i wbrew uchwałom przygotowywanym przez prezydenta miasta.

- Ci radni od początku swojej kadencji nie zachowywali się lojalnie wobec swojego prezydenta i nigdy nie było wiadomo, jak zagłosują - broni decyzji sądu poseł PO.

A Grabarczyk o relacjach z byłym ministrem sprawiedliwości wypowiada się następująco: - Wiem, że ma jakieś plany na najbliższą przyszłość.

Były minister dodaje, że decyzja ws. usunięcia radnych jest nieprawomocna. - Dlatego należy powstrzymać się od komentarzy - ucina.

Biernat: radni zachowywali się nielojalnietvn24

Prezydent w tarapatach

Rada Miejska w Łodzi liczy 43 radnych. Do tej pory koalicyjna większość liczyła 25 osób (22 radnych PO i 3 radnych niezależnych wykluczonych z PiS).

Po wyrzuceniu lub zawieszeniu radnych, PO ma w radzie miejskiej zaledwie 17 głosów, co nie daje większości zapewniającej absolutorium Zdanowskiej.

Co więcej, jak mówi Joński, SLD złożyło już wnioski o odwołanie ze stanowiska dwóch kolejnych polityków PO - przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej.

Platforma w tarapatach

To już kolejne problemy PO w regionach. Najpierw mieszkańcy Elbląga (woj. warmińsko-mazurskie) w referendum odwołali prezydenta Grzegorza Nowaczyka z PO i tamtejszą Radę Miasta.

Tydzień później w wyborach uzupełniających w Rybniku (woj. śląskie) zwyciężył Bolesław Piecha, pokonując kandydata Platformy.

Z rządów prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz niezadowoleni są też mieszkańcy Warszawy. Warszawska Wspólnota Samorządowa chce jej odwołania - w tym celu rozpoczęła zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum.

W czwartek o 17. zbiera się zarząd Platformy Obywatelskiej, w którego skład wchodzi m.in. Andrzej Biernat. Władze PO mają na nim obradować m.in. o klęsce partii w wyborach w Rybniku.

Autor: Arleta Zalewska, Natalia Szewczak/tr / Źródło: TVN24, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24