Awaria sieci ciepłowniczej na warszawskim Żoliborzu zaczęła się od zapadnięcia ścieżki rowerowej.
- Tam było dwadzieścia budynków pozbawionych dostaw ciepła na czas naprawy. Naprawa zaczęła się rano w niedzielę, a skończyła się dokładnie o 3:55 w poniedziałek rano - informuje Paweł Zbiegniewski z Veolia Energia Warszawa.
- Przez całą noc nasi sąsiedzi mogli przyjść do nas ogrzać się wypić gorącą herbatę - mówi Andrzej Jan Wyrozembski, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Integracyjnymi im. Bolesława Limanowskiego w Warszawie.
Pogotowie ciepłownicze prowadziło prace do późnych godzin nocnych, niezależnie od temperatury.
To jedna z wielu awarii w stolicy w ostatnich dniach. - W takich sytuacjach nie mamy przerwy na spanie. Ekipy się wymieniają, praca prowadzona jest non stop - opisuje Zbiegniewski.
Awarie ciepła i wodociągów
Także na warszawskim osiedlu Jelonki ciepła zostali pozbawieni mieszkańcy dwóch budynków.
Pełne ręce roboty mają też pracownicy wodociągów. - My wiemy, że zima jest trudnym czasem i jesteśmy przygotowani 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu, żeby móc wysłać ekipę w teren - mówi rzeczniczka Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie Jolanta Maliszewska.
Violetta Bartosiak z MPWiK wyjaśnia, że "dochodzi do kurczenia się materiału i naprężeń", a "w wyjątkowych sytuacjach do pęknięcia rury".
Awarie dotyczą całego kraju - w Gdańsku dotknęły kotła blokowego elektrociepłowni. - Temperatura zasilania jest niższa o około 10-15 procent - mówi dyrektor oddziału Wybrzeże PGE Energia Ciepła w Gdańsku, Ewa Barszcz.
Marcin Lewandowski z Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej informuje, że w budynkach może spaść temperatura i na to przygotowują się już mieszkańcy Gdańska i Sopotu.
Awaria w Gdańsku i Sopocie. W tysiącach mieszkań kaloryfery mogą być zimne >>>
Opracował Adam Styczek /lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24