Dyrektor największego polskiego szpitala: inflacja w ochronie zdrowia jest znacznie wyższa niż podaje GUS

Autor:
bp//rzw
Źródło:
PAP
Szpital w Sandomierzu: będziemy musieli wybierać, czy kupować leki, czy zapłacić za prąd (materiał z 23.09.2022)
Szpital w Sandomierzu: będziemy musieli wybierać, czy kupować leki, czy zapłacić za prąd (materiał z 23.09.2022)
wideo 2/14
Szpital w Sandomierzu: będziemy musieli wybierać, czy kupować leki, czy zapłacić za prąd

Szpital Uniwersytecki w Krakowie - największy szpital w Polsce - szykuje się na zaciskanie pasa. Placówka może zapłacić w przyszłym roku za prąd dwa miliony złotych miesięcznie. Koszt obsługi długów placówki może wzrosnąć nawet ośmiokrotnie - to z kolei efekt rosnących stóp procentowych. - Inflacja w służbie zdrowia jest znacznie wyższa niż dane przedstawiane przez GUS - powiedział dyrektor lecznicy Marcin Jędrychowski.

Podmioty lecznicze drżą przed zapowiadanymi cenami prądu, pesymizmem napawają również koszty ogrzewania i inne związane z inflacją wzrosty kosztów. Przykład? Ośmiokrotna podwyżka ceny prądu dla szpitala w Sandomierzu, poszukiwanie 15 milionów złotych na opłacenie rachunków przez szpital w Szczecinie czy niepewna przyszłość szpitala w Częstochowie, który przez dostawcę prądu został uznany za niewiarygodnego płatnika.

Nawet największa w Polsce lecznica - Szpital Uniwersytecki w Krakowie - może mieć problem z opłaceniem rachunków. Jak informują władze placówki, trwa tam weryfikacja wydatków związanych między innymi z oświetleniem i ogrzewaniem. A to, mówiąc wprost, zapowiedź oszczędności.

"Ciężka" wizja następnych miesięcy

- Inflacja w służbie zdrowia jest znacznie wyższa niż dane przedstawiane przez GUS - poinformował dziennikarzy dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski. - Wizja następnych miesięcy jest ciężka - ocenił.

Dyrektor przyznał, że placówka jest zadłużona, a spłacanie wierzytelności - coraz trudniejsze. Przekazał, że przez rosnące stopy procentowe koszty obsługi długu wynoszącego kilkadziesiąt milionów złotych jeszcze niedawno wynosiły od 500 tysięcy do miliona złotych miesięcznie. Teraz to od trzech do czterech milionów.

Dwa miliony za prąd

Marcin Jędrychowski poinformował, że oliwy do ognia dolewają rosnące ceny energii elektrycznej. Według prognoz szpital może zapłacić za prąd w przyszłym roku nawet dwa miliony złotych.

Mówiąc o oszczędnościach, dyrektor podkreślił, że w szpitalu na pewno temperatura nie zostanie obniżona bardziej niż do 22 stopni Celsjusza.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:bp//rzw

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości