"Nie chcemy przywilejów, chcemy równych praw". Marsz Równości na krakowskim rynku

TVN24 | Polska

Autor:
tmw//rzw
Źródło:
TVN24
TVN24"Nie chcemy przywilejów, chcemy równych praw"

W związku z sytuacją epidemiczną, organizowany od 16 lat krakowski Marsz Równości w sobotę odbył się jako manifestacja na Rynku Głównym. - Mamy rok 2020 i wciąż jesteśmy obywatelkami i obywatelami drugiej kategorii - mówiła w TVN24 Magdalena Dropek z organizacji Queerowy Maj.

Na krakowskim Rynku Głównym w sobotę odbyła się demonstracja, która w tym roku zastępuje Marsz Równości ulicami miasta. Magdalena Dropek z organizacji Queerowy Maj, która organizuje od 16 lat krakowski Marsz Równości, mówiła w TVN24, że sobotnia demonstracja zorganizowana została po to, aby "przypomnieć, że jesteśmy tutaj". - Że jesteśmy obywatelkami i obywatelami tego miasta. Pokazać się. Przypomnieć ludziom, że to jest także nasz dom. Jednocześnie przypominamy, że chcemy związków partnerskich, równości małżeńskiej - mówiła Dropek.

- Chcemy również nowelizacji Kodeksu karnego o takie przesłanki jak orientacja seksualna i tożsamość płciowa. A to jest bardzo ważne w kontekście wydarzeń z ostatnich miesięcy, co pokazuje, że bardzo ważna jest ochrona naszej społeczności - zaznaczyła.

Dropek tłumaczyła, że sobotnią demonstracją przypominają o "edukacji seksualnej, która ratuje życie młodym osobom". - Przypominamy o ustawie o uzgodnieniu płci. Mamy rok 2020 i wciąż jesteśmy obywatelkami i obywatelami drugiej kategorii. Przypominamy: nie chcemy przywilejów, chcemy równych praw - zwróciła uwagę Dropek.

Dropek: marsz stacjonarny jest bezpieczniejszy

Przedstawicielka Queerowego Maja mówiła o tym, że krakowski Marsz Równości powinien był przejść, jak to bywało w poprzednich latach, ulicami miasta w maju. - Planowany był na 23 maja. Nie przeszedł z powodu sytuacji wokół COVID-19. Przełożyłyśmy go na koniec sierpnia, zakładając, że sytuacja się poprawi. Jednak nie mogłyśmy nie wyjść na ulice Krakowa, wykrzyczeć naszej niezgody na przemoc, dyskryminację, dehumanizację, nagradzanie homofobii za także nasze pieniądze - tłumaczyła.

- Jesteśmy dzisiaj na Rynku na wyjątkowym marszu, bo marszu stacjonarnym. Jest naszym zdaniem bezpieczniejszy dla uczestników i uczestniczek, łatwiej zachować dystans - dodała.

Wyjaśniła, że w związku z demonstracją przygotowana jest również muzyka na żywo, dając zgromadzony "możliwość wytańczenia tej złości, która w ostatnim czasie się nagromadziła".

Autor:tmw//rzw

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24