Kosiniak-Kamysz o amerykańskich żołnierzach. "Chciałbym uspokoić"

Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz: nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy są zaniepokojeni. Nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce - poinformował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Przekazał też, że rząd "pracuje zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce".

Na briefingu prasowym w Sejmie wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do doniesień medialnych o tym, że siły lądowe Stanów Zjednoczonych nagle odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad czterech tysięcy żołnierzy brygady pancernej do Polski.

- Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy są zaniepokojeni. Nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce. Pracujemy zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce - poinformował szef MON. Zapewnił przy tym, że sojusz polsko-amerykański oraz obecność wojsk Stanów Zjednoczonych są dla Polski sprawą najwyższej wagi.

Kosiniak-Kamysz przekazał też, że reorganizacja wynikająca z zapowiadanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa wycofania około 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec może powodować wyznaczenie innych brygad do poszczególnych krajów. W jego ocenie z tego właśnie mogło wyniknąć "zamieszanie, które wczoraj wywołał jeden z artykułów opublikowany w amerykańskiej prasie".

Obecnie w Polsce stacjonuje około 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich sił zbrojnych - głównie w ramach obecności rotacyjnej.

Kosiniak-Kamysz: Polska jest żelaznym sojusznikiem

Kosiniak-Kamysz poinformował, że w nocy - wraz z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generałem Wiesławem Kukułą - był w kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie. Dodał też, że wiceminister obrony Paweł Zalewski będzie rozmawiał w czwartek z zastępcą szefa Pentagonu.

- Jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną amerykańską. Polska jest żelaznym sojusznikiem wypełniającym wszystkie zobowiązania wynikające z Traktatu Północnoatlantyckiego. Wydajemy prawie pięć procent na zbrojenia - przypomniał.

Szef MON zastrzegł, że bez Stanów Zjednoczonych, ich roli odstraszania nuklearnego i obecności na wschodniej flance NATO "nie ma możliwości mówienia o bezpiecznej Europie w najbliższych dziesięcioleciach, a na pewno w najbliższych latach".

Kosiniak-Kamysz przekazał też, że "wczoraj oczywiście od samego początku był w kontakcie z premierem Tuskiem". - W nocy rozmawiałem też z prezydentem Nawrockim. Jesteśmy tutaj wszyscy ze sobą w kontakcie (...). Tu nie ma między nami sporu o strategię, filozofię, zadanie, które jest do wykonania, czyli obecność żołnierza amerykańskiej w Polsce - powiedział.

Sobkowiak-Czarnecka: nie ma mowy o wycofywaniu żołnierzy

O obecności amerykańskich wojsk w Polsce mówiła też pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która uczestniczy w konferencji Impact w Poznaniu.

- Nic się tutaj absolutnie nie zmienia, żołnierze amerykańscy są i będą na terenie Polski. Tutaj ten sojusz jest każdego dnia tylko mocniejszy - oznajmiła.

Dodała, że jedność NATO, współpraca, to co jest robione też przez mechanizm SAFE, czyli stawianie na europejski przemysł zbrojeniowy i wyższe wydatki na obronność, to "jest dokładnie to", o czym mówił prezydent USA Donald Trump, że "Europa powinna wziąć odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo". Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że polskiemu i europejskiemu bezpieczeństwu służy unijny program dozbrajania SAFE.

- Ale absolutnie nie ma mowy o jakimkolwiek wycofywaniu żołnierzy amerykańskich – powtórzyła Sobkowiak-Czarnecka.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: