Jeden dom zablokuje budowę mostu w stolicy?

 
Działka Sławomira Czuchama położona jest daleko od planowanego mostu. Leży jednak na drodze, która ma do niego prowadzić.
Źródło zdj. gł.: tvnwarszawa.pl
Budowa Mostu Północnego stanęła przed kolejnym, dużym znakiem zapytania. Inwestycję właśnie "odkopano" spod stosu pytań i we wtorek wreszcie mają być otwarte koperty w przetargu na tę budowę. Ale prace nie ruszą, dopóki po praskiej stronie Wisły, tam gdzie ma być jeden z dojazdów do mostu - stać będzie dom. Jego właściciel wyprowadzać się nie zamierza.

Drogowcy odpowiedzieli na wszystkie pytania firm, które blokowały przetarg na Most Północny. Nie zablokują już one rozstrzygnięcia przetargu na jego budowę.

- Pytań składać już nie można. Ich termin minął w piątek. W sobotę odpowiedzieliśmy na wszystkie pytania. Możemy spokojnie otwierać oferty – zapewnia Małgorzata Gajewska rzecznik ZMID.

Ale do początku budowy mostu jest jeszcze daleko, a na jego drodze stoi... kolejny problem.

Problem w wysiedleniem mieszkańców

Większość domów na trasie inwestycji została już zamknięta, a ich mieszkańcy już dawno się wyprowadzili, choć nie wszyscy.

Działka Sławomira Czuchana położona jest daleko od planowanego mostu. Leży jednak na drodze, która ma do niego prowadzić i jest dobrze znana drogowcom. Jak dowiedziało się TVN Warszawa, właściciel działki nie zgadza się z wyceną gruntu zaproponowaną przez miasto i nie ma zamiaru się przeprowadzać.

My z właścicielem spornej działki mogliśmy porozmawiać tylko przez telefon. Okazało się, że pan Sławomir panicznie boi się urzędników.

- Wszyscy akredytowani rzeczoznawcy są na usługach państwa – uważa właściciel działki i nie zamierza wyprowadzać się ze swojej posesji.

Problem polega na tym że cały most, razem z dojazdami traktowany jest jako jedna inwestycja, która wymaga jednej decyzji, bez której budowa nie ruszy - pozwolenia na budowę.

Zupełnie jak u Gmurków

Urzędnicy twierdzą, że mogą eksmitować właściciela działki. Warunek jest jeden - urzędnicy muszą do rąk własnych dostarczyć mu odpowiednie pismo. A to przypomina już historię działki, która blokuje poszerzenie ulicy Powstańców Śląskich, bo jej właściciele od lat skutecznie unikają urzędników.

- Możemy mieć podobną sytuację, jak przy Powstańców Śląskich, aczkolwiek liczymy, że da się tego uniknąć – przyznaje Małgorzata Gajewska, rzecznik ZMID.

Urzędnicy zapewniają jednak, że zrobią wszystko, żeby w błyskawicznym tempie osobiście spotkać się ze Sławomirem Czuchanem.

Wilanowska też z problemami

Podobnie sprawa wygląda w przypadku rozbudowy al. Wilanowskiej. Ruszyły już pierwsze prace przed poszerzeniem wiecznie zakorkowanej alei. Wszystkie drzewa już zostały wycięte, zostaną także wyburzone domy, które blokują inwestycję. Lokator jednego z nich - Grzegorz Szymborski - swojego domu nie zamierza jednak opuszczać, a urzędnicy również w tej sprawie rozkładają bezradnie ręce.

Ile jeszcze będziemy czekać na Most Północny?

Most Północny to kluczowa dla stolicy przeprawa, która ma poprawić komunikację Białołęki z lewobrzeżną częścią miasta. Obiecywał go warszawiakom jeszcze prezydent Paweł Piskorski, a jego następca Lech Kaczyński odważnie deklarował, że pierwszy samochód przejedzie mostem w 2007 roku. Kilkakrotnie unieważniane konkursy i przetargi spowodowały jednak, że zakończenie budowy może teraz zapowiadać kolejna ekipa.

Wiceprezydent Wojciechowicz przy okazji ostatniego z unieważnionych przetargów mówił „do 2010 roku”. Obecny przetarg zakłada już, że budowa zostanie ukończona w 2011 roku. Teraz data oddania mostu przesuwana jest jedynie o miesiące – ostatnio w styczniu, wyznaczono ją na listopad 2011 roku. Urzędnicy ciągle zapewniają, że dotrzymanie tego terminu jest możliwe, ale w związku z kolejnymi opóźnieniami proceduralnymi już nie tylko opozycja powątpiewa, czy most powstanie przed 2012 rokiem.

O KLUCZOWYCH INWESTYCJACH W STOLICY, BLOKOWANYCH PRZEZ ZAWALIDROGI CZYTAJ W RAPORCIE

Tomasz Czukiewski

Źródło: tvnwarszawa.pl

Czytaj także: