Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński opuścił prokuraturę, gdzie był przesłuchiwany w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym śmierci Barbary Skrzypek. Kaczyński mówił między innymi, że "było to przyzwoite przesłuchanie".
Po godzinie 13, po ponad trzech godzinach od stawienia się na przesłuchanie, Jarosław Kaczyński opuścił budynek Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga i odpowiadał na pytania dziennikarzy.
- To było przyzwoite przesłuchanie i pan prokurator i pani protokolantka zachowywali się jak trzeba, całkowicie właściwie. Odpowiedziałem na wszystkie pytania odnoszące się do kontaktów z panią Barbarą Skrzypek, szczególnie w tym ostatnim okresie, tych ostatnich dni przed jej śmiercią, a także bezpośredniego okresu po śmierci - relacjonował.
Kaczyński powiedział także, że przesłuchanie trwało tak długo, ponieważ otrzymał "szczegółowe pytania". - Często niemające większego znaczenia, dotyczące tego, na jakie choroby chorowała pani Barbara Skrzypek. Uczciwie mówiąc, to była osoba bardzo dyskretna i mimo naszych dobrych, miłych stosunków (...) ja niewiele się mogłem w takich sprawach od niej dowiedzieć, poza takimi rzeczami, że jest zaziębiona, że ma jakąś grypę, jakieś infekcje - stwierdził prezes PiS. Dodał, że "żadne pytanie go nie zaskoczyło".
Śmierć Barbary Skrzypek
Barbara Skrzypek zmarła 15 marca w wieku 66 lat - jak wykazała sekcja zwłok - na zawał. Okoliczności jej śmierci bada Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Środowisko PiS wiąże śmierć Skrzypek z jej przesłuchaniem 12 marca.
Skrzypek zeznawała wówczas w charakterze świadka w śledztwie w sprawie spółki Srebrna i "dwóch wież". Przesłuchanie odbyło się bez udziału pełnomocnika Skrzypek, który nie został dopuszczony (na co zezwalają przepisy prawa). Prowadząca przesłuchanie prokurator Ewa Wrzosek tłumaczyła, że nie była to jej "dobra czy zła wola", ale decydowały o tym przepisy, "okoliczności faktyczne", "interes prawny i faktyczny świadka".
CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Śmierć Barbary Skrzypek. Jak zbudowano przekaz "pierwsza ofiara reżimu"
Prokuratura Okręgowa w Warszawie oświadczyła, że Skrzypek nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń co do formy i długości przesłuchania, a oprócz problemów z czytaniem nie zgłaszała też żadnych dolegliwości zdrowotnych. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar zapowiedział dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności śmierci, a także analizę decyzji prokurator Wrzosek o odmowie udziału pełnomocnika w przesłuchaniu.
Prezes PiS po przesłuchaniu rozmawiał ze Skrzypek. O tym, że doszło do tej rozmowy, poinformował już po jej śmierci.
Wieloletnia współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego
Barbara Skrzypek współpracowała z Jarosławem Kaczyńskim ponad 30 lat. Pełniła kluczowe funkcje, w tym m.in. szefowej kancelarii czy dyrektora biura prezydialnego PiS. Odpowiadała za układanie kalendarza prac Jarosława Kaczyńskiego, umawianie spotkań czy pilnowanie istotnych dokumentów. Była także pełnomocniczką Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, głównego udziałowca spółki Srebrna, mającego odpowiadać za budowę wieżowców Srebrna Tower w centrum Warszawy.
We wrześniu 1980 roku, a więc tuż po podpisaniu porozumień sierpniowych, Barbara Skrzypek podjęła pracę w Urzędzie Rady Ministrów PRL. Przez dziewięć kolejnych lat pracowała tam u boku czterech premierów PRL: Józefa Pińkowskiego, Wojciecha Jaruzelskiego, Zbigniewa Messnera i Mieczysława Rakowskiego.
Autorka/Autor: sz/ft
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24