TVN24 | Polska

Prezes Fundacji "Pokonać Endometriozę": dla trzech milionów kobiet w Polsce nie ma żadnego programu leczenia endometriozy

TVN24 | Polska

Autor:
js/kab
Źródło:
TVN24
Prezes Fundacji Pokonać Endometriozę: nie ma programu leczenia endometriozy w Polsce, nie ma wyceny operacji
Prezes Fundacji Pokonać Endometriozę: nie ma programu leczenia endometriozy w Polsce, nie ma wyceny operacjiTVN24
wideo 2/3
TVN24Prezes Fundacji Pokonać Endometriozę: nie ma programu leczenia endometriozy w Polsce, nie ma wyceny operacji

W Polsce nie mamy protokołu postępowania i leczenia endometriozy - mówiła w TVN24 Lucyna Jaworska-Wojtas, prezes Fundacji "Pokonać Endometriozę". Podkreśliła, że "kobiety są bardzo często przyjmowane na SOR, operowane przypadkowo przez lekarzy, którzy się na tym nie znają". Dodała, że zabieg trwający nawet do 12 godzin powinien być wykonany przez zespół multidyscyplinarny.

Na endometriozę choruje kilka milionów Polek. Schorzenie jest odpowiedzialne za niemal połowę przypadków bezpłodności. Wiąże się z bólem porównywalnym wręcz do porodowego i nie ma systemu jej leczenia.

Reporterki "Faktów" TVN Magda Łucyan i Katarzyna Górniak przygotowały reportaż zatytułowany "Taka twoja uroda". Rozmawiały z kobietami, dla których ta choroba jest codziennością. Pytały o to, jak wygląda ich życie. Lekarzy, którzy specjalizują się w leczeniu endometriozy - a jest ich w Polsce niewielu - zapytały, dlaczego na prawidłową diagnozę kobiety muszą czekać nawet kilkanaście lat.

OGLĄDAJ REPORTAŻ "TAKA TWOJA URODA" W INTERNECIE W TVN24 GO

Prezes Fundacji "Pokonać Endometriozę": nie ma programu leczenia endometriozy

Do problemu odniosła się w poniedziałek Lucyna Jaworska-Wojtas, prezes Fundacji "Pokonać Endometriozę". Pytana, dlaczego jest taki problem z poprawną diagnozą tej choroby, powiedziała, że powodem jest to, że "w Polsce nie mamy protokołu postępowania i leczenia endometriozy, tak aby każda pacjentka miała możliwość przejścia przez najlepszą możliwą drogę ustandaryzowanej ścieżki leczenia".

Mówiła, że około 40-50 procent pacjentek zdiagnozowanych w kierunku endometriozy będzie potrzebowało operacji chirurgicznej, która "powinna być wykonana przez zespół multidyscyplinarny, który od razu załatwi tak zwaną całą sprawę, czyli powinien w niej uczestniczyć ginekolog, chirurg, urolog". Dodała, że "w bardzo wielu przypadkach endometriozy, kiedy pacjentka jest już zdiagnozowana, ma w środku w organizmie już wielki kokon, czyli wszystkie organy są pozlepiane, zniekształcone". - Są nacieki, są guzy, wszczepy i wówczas trzeba dokonać takiej operacji przez specjalistów multidyscyplinarnych - zaznaczyła prezes fundacji.

Jaworska-Wojtas dodała, że "takie operacje trwają od 3 do 12 godzin". - Nie ma właśnie wyceny tej operacji. Nie ma tego, że jakiś szpital chce się poświęcić, aby operować przez 12 godzin jedną osobę, kiedy w tym czasie może zoperować pięć pacjentek i dostać za to pieniądze. Przez to, że nie ma programu leczenia endometriozy w Polsce, nie ma wyceny tej operacji, dlatego nie mamy możliwości być operowane przez takie zespoły. Mamy możliwość, ale w prywatnych klinikach i te operacje są odpowiednio wycenione - zauważyła.  

Magda Łucyan i Katarzyna Górniak o swoim reportażu o endometriozie
Magda Łucyan i Katarzyna Górniak o swoim reportażu o endometriozieTVN24

Jaworska-Wojtas: kobiety są często operowane przez lekarzy, którzy się na tym nie znają

Prezes Fundacji "Pokonać Endometriozę" została zapytana, czy szybka i poprawna diagnoza mogłaby sprawić, że taka operacja nie byłaby w ogóle potrzebna i jak szybko podjęte leczenie mogłoby zmienić jakość życia kobiet chorych na endometriozę.

Zauważyła, że "może być tak, że ona jest od pierwszego okresu, czyli od 12. roku życia". Podkreśliła, że potrzebne jest powstanie "programów, kampanii informacyjnych dla kobiet, dla lekarzy, gdzie będziemy diagnozowali już we wczesnym okresie dziecięcym te dziewczynki".

- Jeżeliby powstały takie programy, być może doprowadzilibyśmy do tego, jeżeliby była potrzebna operacja, to jedna, ale właśnie taka multidyscyplinarna i ona załatwiłaby na wiele lat sprawę. Natomiast jeżeli do tego nie doprowadzimy, to te kobiety są bardzo często przyjmowane na SOR, operowane przypadkowo przez lekarzy, którzy się na tym nie znają i wówczas właśnie mamy ten problem - powiedziała Jaworska-Wojtas.

Wskazała, że oprócz niezdiagnozowanej wiele lat endometriozy problemem są również operacje nieudane i źle wykonane, które "odzwierciedlają się w postaci zrostów i różnych innych dolegliwości, które mają pacjentki".

Powiedziała, że mówi się, że co 10. kobieta choruje na endometriozę. - To problem ogromny, a my kobiety chciałybyśmy równego traktowania. Dla trzech milionów kobiet w Polsce nie ma żadnego programu leczenia endometriozy ani żadnej solidnej pomocy - podkreśliła prezes Fundacji "Pokonać Endometriozę".

Autor:js/kab

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości