Specjalne wydanie "Superwizjera" możesz oglądać dziś o 20 w TVN24 i TVN24+
Pod koniec sierpnia prokuratura ogłosiła przełom w śledztwie Zondacrypto. Wcześniej TVN24 i Wirtualna Polska ujawniły informacje o drogim zegarku dla Radosław Piesiewicza od szefa giełdy kryptowalut Przemysława Krala.
Później nastąpiło zatrzymanie prezesa PKOl i kolejnych osób związanych z kryptoaferą. Michał Fuja z "Superwizjera" i Szymon Jadczak z WP odkryli w następnych artykułach kulisy związków Krala z prawicowymi politykami, w tym z posłem PiS Michałem Moskalem, byłym szefem resortu sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą i jego zastępcą Marcinem Romanowskim. Dotarli też do ustaleń syndyka Zondacrypto.
Więcej o ustaleniach TVN24 i WP w sprawie Zondacrypto przeczytasz tutaj.
Goście wydania specjalnego "Superwizjera"
Szef "Superwizjera" Jarosław Jabrzyk zapraszał w sobotę na wydanie specjalne programu o godzinie 20. - Odpowiemy na wiele pytań i postawimy wiele pytań, na które jeszcze nie uzyskaliśmy odpowiedzi w tej sprawie i na które z niecierpliwością czekamy - mówił na antenie TVN24.
Zapowiedział też gości specjalnych: - Będzie pani Nicole Suszek, czyli siostra Sylwestra Suszka, (...) Michał Fuja, który od ośmiu lat tą sprawą się zajmuje, a także świetny, bardzo doświadczony reporter śledczy Robert Zieliński i profesor Grzegorz Makowski z Fundacji Batorego.
Jabrzyk: gdyby ktoś chciał, to materiały leżały na stole
W piątek premier Donald Tusk cytował w Sejmie głównego zeznającego w śledztwie. - W zasadzie oficjalnie można już mówić o tym, że tym świadkiem jest Przemysław Kral i on zeznaje - powiedział Jabrzyk w TVN24. Mówił też o powodach, dla których prezes giełdy kryptowalut mógł się na to zdecydować.
- Zasób osób, które straciły na bankructwie Zondycrypto, jest bardzo szeroki i w tym gronie są też ludzie, którzy mówiąc kolokwialnie, nie będą przebierali w środkach, żeby odzyskać swoje pieniądze - ocenił.
Jak dodał, Kral "musiał to w ten sposób kalkulować i uznał, że współpraca z organami ścigania będzie najlepszym wyjściem dla niego".
Jabrzyk zwrócił też uwagę na bierność organów ścigania po publikacjach "Superwizjera" w 2024 roku o zaginięciu Sylwestra Suszka - założyciela giełdy BitBay, przekształconej później w Zondacrypto.
Jak przypomniał, Michał Fuja "precyzyjnie pokazał", w reportażu "Co stało się z królem kryptowalut", przejmowanie nieruchomości Suszka. - Dopiero teraz ktoś został zatrzymany. Pani Anna P. usłyszała zarzut udziału w grupie, która zajmowała się przejmowaniem tego majątku (...) a wystarczyło zobaczyć ten reportaż. To przestępstwo uchwyciliśmy naszymi kamerami - powiedział.
- Prokuratura przez ten czas nic nie zrobiła, dlatego też, że to byli ci sami prokuratorzy i ten sam zespół, który tą sprawą zajmował się od 2022 roku - dodał. - Gdyby ktoś chciał, to materiały leżały na stole - zaznaczył szef "Superwizjera".